„Dość tego”. Kibice Widzewa Łódź rozwścieczeni na swojego piłkarza
LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Widzew Łódź zremisował kolejny mecz, w piątek dzieląc się punktami z Wieczystą Kraków. Antybohaterem starcia okazał się Marcel Krajewski, który zbiera sporo krytyki od kibiców.
Widzew Łódź w piątkowym starciu z beniaminkiem dwukrotnie wychodził na prowadzenie i dwukrotnie je stracił. Pierwsza bramka dla gości padła po dalekim zagraniu Kochalskiego, w sytuacji, która teoretycznie powinna bardzo łatwo zostać wyjaśniona przez Marcela Krajewskiego.
Młody prawy defensor RTS-u źle natomiast obliczył tor lotu piłki i się z nią minął, w efekcie czego Lucas Piazon stanął oko w oko z Bartłomiejem Drągowskim. Brazylijczyk spokojnie, lekką podcinką, zdołal przelobować golkipera RTS-u.
W drugiej połowie Widzew Łódź ponownie wyszedł na prowadzenie. Jak wcześniej zrobił to po samobójczym trafieniu Antonio Milicia, tak drugą bramkę zdobył już zawodnik gospodarzy: konkretnie Mario Garcia atomowym uderzeniem po długim słupku. Zdawało się, że RTS zmierza po upragnione trzy punkty, ale w 80. minucie drugą bramkę (w tym wypadku już dla swojej drużyny) zdobył Milić. Trafienie padło po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, który sprokurował nieodpowiedzialnym faulem właśnie Marcel Krajewski.
21-latek znajduje się w wyraźnym dołku. W starciu z Wieczystą przegrał sześć pojedynków z rywalami, dwukrotnie sfaulował przeciwników i raz został przedryblowany. W ataku ani jedna z sześciu jego wrzutek nie dotarła do adresata, a do tego zaliczył aż siedemnaście strat. Kibice mocno narzekają na jego dyspozycję, o czym świadczą komentarze zamieszczone w mediach społecznościowych.
Marcel Krajewski trafił do Widzewa Łódź latem 2024 roku przechodząc z rezerw Legii Warszawa. Do tej pory w RTS-ie zaliczył 66 występów, w których strzelił jednego gola i zanotował pięć asyst. Wciąż mówimy o młodym zawodniku (który otrzymał właśnie powołanie od Jerzego Brzęczka do kadry U21), więc należy wierzyć, że wkrótce wróci do swojej optymalnej dyspozycji. Przy jego aktualnej formie kibice natomiast wyczekują powrotów Jusufa Gazibegovicia i Carlosa Isaaca z kontuzji.

















