Carver mógł czekać na Cracovię. Zdecydowała jedna kwestia
fot. Igor Jakubowski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
John Carver pod koniec września został trenerem Radomiaka Radom, choć wcześniej liczył na możliwość objęcia Cracovii. Ostatecznie Anglik nie trafił jednak do Krakowa, a Bartosz Grzelak pozostał na stanowisku. Szymon Janczyk w programie na Meczyki.pl wyjaśnił, dlaczego 61-letni szkoleniowiec zdecydował się na ofertę z Radomia.
John Carver pozostawał bez pracy po zakończeniu współpracy z Lechią Gdańsk. Anglik chciał kontynuować karierę w Polsce, a jednym z kierunków, który brał pod uwagę, była Cracovia. Jak ujawnił wcześniej Szymon Janczyk, do trenera lub jego otoczenia docierały sygnały dotyczące możliwego rozstania Pasów z Bartoszem Grzelakiem. Ostatecznie do zmiany w Krakowie nie doszło.
Dlaczego Carver nie trafił do Cracovii?
W programie „Krakowska Piłka” Janczyk został zapytany, dlaczego John Carver ostatecznie objął Radomiaka, a nie Cracovię. Dziennikarz wskazał, że decydujące znaczenie miała postawa władz krakowskiego klubu.
– Wynikło to z decyzji działaczy Cracovii. Oni nie chcieli na już zmieniać trenera. Gdyby padła taka decyzja wprost, że zmieniają, to możnaby mówić o jakiejś potyczce – tutaj była bardziej kwestia, że John Carver mógł czekać, czy Cracovia zmieni trenera, czy wziąć, to co już jest, czyli Radomiaka.
Sytuacja mogłaby wyglądać inaczej, gdyby Cracovia zdecydowała się natychmiast zwolnić Grzelaka. Wówczas możliwa byłaby rywalizacja o zatrudnienie Carvera. Takiej decyzji jednak nie podjęto, a szkoleniowiec miał już konkretną propozycję pracy w Radomiu.
Grzelak pozostał w Cracovii. Carver rozpoczyna pracę w Radomiaku
Cracovia nie zdecydowała się na zwolnienie Grzelaka, który pozostaje jej trenerem. W ten weekend Pasom udało się przełamać po serii porażek, wygrywając z Zagłębiem Lubin 3:1. Ten wynik sprawia, że temat jego zwolnienia nieco się oddalił. Carver natomiast czeka na debiut w Radomiaku, do którego dojdzie przy okazji poniedziałkowego spotkania z Motorem Lublin.
Zobacz również: „Mecz o być albo nie być”. Klub Ekstraklasy już wydzwania po trenerach

















