Borek sceptycznie o kulisach transferu Legii. Nie wierzy w tę narrację
Mateusz Borek Legia Warszawa Kanał Sportowy
Legia Warszawa finalizuje wypożyczenie Jana Kuchty ze Sparty Praga, a nowa „dziewiątka” ma zameldować się przy Łazienkowskiej już w przyszłym tygodniu. Sprowadzenie doświadczonego snajpera budzi jednak spore emocje, a w optymistyczną wersję kulisów transferu otwarcie wątpi Mateusz Borek.
Nowy napastnik blisko Łazienkowskiej
Legia Warszawa jest o krok od sfinalizowania transferu Jana Kuchty. Zarząd 15-krotnego mistrza Polski prowadzi zaawansowane rozmowy ze Spartą Praga, które mają zaowocować wypożyczeniem 29-letniego snajpera z opcją wykupu. Choć Czech przez lata był gwarancją bramek w rodzimej lidze, na jego wizerunku cieniem kładzie się incydent z 2023 roku, gdy został dyscyplinarnie usunięty ze zgrupowania reprezentacji za spożywanie alkoholu. Jeśli rozmowy pójdą zgodnie z planem, operacja zostanie sfinalizowana w przyszłym tygodniu.
Kulisy transferu i sceptycyzm Mateusza Borka
W mediach krążyły informacje, jakoby Kuchta odrzucił finansowo atrakcyjne oferty z Kataru, Turcji oraz Włoch, wybierając Warszawę ze względu na bliskość ojczyzny. W taką wersję wydarzeń nie wierzy jednak Mateusz Borek. Dziennikarz w dosadny sposób skomentował te doniesienia, sugerując, że realne zainteresowanie bogatszych klubów zakończyłoby się podpisaniem kontraktu poza Polską.
„Wlodar, gdyby go chcieli w Katarze, Turcji lub we Włoszech, to tam by podpisał. Bo mogą mu zapłacić dużo więcej” – stwierdził Borek. Ekspert w swojej wypowiedzi zwrócił również uwagę na dysproporcje finansowe i politykę kadrową „Wojskowych”.
„Panowie, rozmawiajmy poważnie. Sparta płaci prawie 7,5 miliona euro z bonusami za napastnika z polskiej ligi. A niechcianego napastnika z tego samego czeskiego klubu chce rzekomo pół świata. W tym wielki polski klub. I na koniec ten polski klub, który nie ma kasy i wyprzedaje za bezcen zdolną polską młodzież, wygra ten wyścig i nastąpi propaganda sportowego i biznesowego sukcesu” – kontynuował dziennikarz.
Borek zakończył swoją wypowiedź oceną motywacji zawodników będących na późniejszym etapie kariery: „Nie twierdzę, że Kuchta jest słaby i nie umie strzelić gola ale piłkarze w wieku lat 30 przede wszystkim myślą o kasie. Bo do mety już bliżej niż dalej”. Legia Warszawa, na razie jeszcze bez Kuchty w kadrze, rozegra swój najbliższy mecz z Koroną Kielce 8 sierpnia o godzinie 20:15.

















