Borek odniósł się do afery wokół Superpucharu. „To po prostu biznes”
Mateusz Borek LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Mateusz Borek podsumował decyzję PZPN-u ws. Superpucharu Polski. W programie Kanału Sportowego podał powód, dla którego mecz mógł zostać przeniesiony na Tarczyński Arena.
Mateusz Borek wprost o decyzji PZPN-u
Lech Poznań rozpocznie sezon 2026/27 starciem z Górnikiem Zabrze. Stawką meczu zaplanowanego na 16 bądź 17 lipca będzie Superpuchar Polski. Spotkanie mistrza Polski ze zdobywcą pucharu miało odbyć się na stadionie Kolejorza. PZPN zmienił jednak plany. Piłkarzy obu drużyn ugości Wrocław, a konkretniej Tarczyński Arena. Decyzja nie spodobała się prezesowi Lecha, Piotrowi Rutkowskiemu.
Mateusz Borek zabrał głos w tej sprawie podczas programu „Tylko Sport”. Stwierdził, że zmiana decyzji mogła być efektem rozmów PZPN-u z firmą Tarczyński.
– Przegrany mundial zbiega się z rozmowami najważniejszych ludzi w Polskim Związku Piłki Nożnej z kilkoma sponsorami. Jednym z głównych sponsorów reprezentacji Polski i PZPN-u jest Tarczyński. Firma Tarczyński jest też sponsorem Areny Wrocław. Ja też rozumiem ich dział marketingu. Wydają dużo pieniędzy na związek i mają swoje oczekiwania. Podpisując nową umowę z PZPN-em prawdopodobnie postanowili wynegocjować sobie coś więcej. Tym czymś była ekspozycja ich marki poprzez rozegranie meczu o Superpuchar Polski na Tarczyński Arenie. Jest mecz otwierający sezon, każdy dziennikarz napisze „jutro Superpuchar na Tarczyński Arenie – powiedział.
– To po prostu jest biznes, znowu ktoś się pospieszył. To jest tylko timing komunikatu. […] Gdyby kilka miesięcy ktoś powiedział „zawarliśmy jako federacja umowę z Tarczyński Arena i tam będziemy otwierać sezon”, to prawdopodobnie nie byłoby żadnego problemu – dodał.

















