Zamieszanie z Superpucharem Polski. Prezes Lecha zabrał głos, oberwało się PZPN
Sipa US / Alamy
Miało być wreszcie normalnie, ale PZPN postanowił zmienić zasady w trakcie gry. W efekcie mecz o Superpuchar Polski ma się odbyć we Wrocławiu, a nie na stadionie mistrza kraju, czyli Lecha Poznań. Prezes „Kolejorza” zabrał właśnie głos w tej sprawie.
Chaos wokół Superpucharu Polski trwa od dłuższego czasu. Dlatego PZPN, chcąc uniknąć kolejnego zamieszania, postanowił, że spotkania o te trofeum odbywać się będą od najbliższej edycji na stadionie mistrza kraju.
Superpuchar Polski we Wrocławiu a nie Poznaniu
Niestety PZPN zbyt długo nie wytrwał w swoim postanowieniu. W poniedziałek dziennikarze „Weszło” i Radia Zet zdradzili, że areną zmagań o Superpuchar Polski w lipcu nie będzie Poznań, a Wrocław. Dlaczego? Wybór ten jest argumentowany kątem biznesowym, jako że PZPN musi zarabiać w roku, w którym Polska nie awansowała na MŚ.
Kibice Lecha dali upust swoim emocjom w mediach społecznościowych, a do całej sprawy odniósł się też prezes Lecha.
– Według mnie jest to kompletnie nietrafiona decyzja. Takie decyzje powinno się podejmować przed sezonem, żeby to było transparentne i żeby każdy wiedział jakie są zasady gry – przyznał Piotr Rutkowski w magazynie „GOL” w TVP Sport.
Prezes Lecha komentuje decyzję PZPN o zmianie lokalizacji meczu o Superpuchar Polski
Królewski skomentował decyzję PZPN. „Sprawa na kilka lat”
Prezes zdradził również, że wkrótce powinniśmy poznać przyszłość trenera Lecha, Nielsa Frederiksena.
– Znak zapytania przy nazwisku Nielsa Frederiksena jeszcze chwilkę zostanie. Tak się z trenerem umówiliśmy, że po sezonie podejmiemy decyzję i niebawem wszyscy dowiedzą się co dalej. Wiedząc w grudniu, że za pół roku kończy się umowa trenera, wiedzieliśmy, że musimy szukać alternatyw. Od jakiegoś czasu korzystany z pomocy firmy zewnętrznej i ten proces rekrutacyjny faktycznie rozpoczeliśmy w grudniu zeszłego roku – dodał Rutkowski.
TVP ogłosiło mecz Ekstraklasy, który pokaże! Bezlitosne komentarze

















