Wach mierzył się z sześcioma rywalami! Nie dotrwał do ostatniego gongu!
Mariusz Wach na Prime Show MMA 18 FOT. C+
Podczas sobotniej gali Prime Show MMA 18 w Koszalinie Mariusz Wach zmierzył się z aż sześcioma rywalami! Jak mu poszło?
Istne szaleństwo! Mariusz Wach pod koniec lipca mierzył się z legendarnym Tysonem Furym w Tajlandii, ale po przegranej nie zamierzał długo odpoczywać. Dwa tygodnie później zmierzył się z aż sześcioma rywalami. Naprzeciw niego stanęli: Paweł Koziura, Tymon Ondycz, Ricardo Pawłowski, Aurelian Szczerba, Adrian Wirga i Konrad Zieliński, zwani jako Gypsy Team.
Konfrontacja odbyła się na zasadach K-1 w małych rękawicach. Co warte podkreślenia: w jednym momencie na Wacha mogło nacierać tylko dwóch przeciwników. Mogli się jednak wymieniać się w dowolnym momencie.
Wach nie dał rady!
Mariusz Wach od pierwszego gongu miał duże problemy, ale dotrwał do III rundy. Jednak na kilka sekund przed gongiem sędzia przerwał walkę! I dobrze, bo Wach praktycznie się już nie bronił. Zaczynało to wyglądać niebezpiecznie, choć wciąż stał na nogach. Twarz miał jednak całą rozciętą. To była dobra decyzja sędziego Piotra Michalaka o przetrwaniu walki.
Wyjątkowa kariera Wacha
Wach boksuje już od ponad dwudziestu lat, ukoronowaniem jego kariery było starcie o mistrzostwo świata z Władimirem Kliczko w 2012 roku, ale przegrał na punkty. Zresztą, przez wiele lat trudno było inaczej pokonać “Wikinga”, bo mierzący 202 cm pięściarz słynął z tytanowej szczęki. Nawet, gdy przegrywał przez techniczny nokaut, to nie padał na deski. Przewrócić Wacha nie potrafili m.in. Dillian White, Aleksandar Povietkin czy Jarrell Miller, choć go pokonali. Pierwsze deski w karierze Wach zaliczył dopiero w 2022 roku, gdy znokautował go Arslanbek Makhmudov. W lipcu 2024 roku sytuacja się powtórzyła, gdy na gali w Anglii już w II rundzie pokonał go piekielnie utalentowany Moses Ituma, przyszła gwiazda światowego boksu.
W ostatnim czasie Wach bawi się sportami walki. Próbował swoich sił w MMA, K1, ale i na galach freakowych. I gdy wydawało się, że już go nic ciekawego w boksie nie spotka, to w lipcu bił się z Tysonem Furym… Dziś ma 47 lat, ale wciąż chce się bić. Ostatnio zdradził, że jest gotowy na spędzenie 24 godzin w ringu!

















