Maja Chwalińska zabrała głos po awansie do półfinału Roland Garros!
Maja Chwalińska zabrała głos po awansie do finału FOT. DEFODI IMAGES/NEWSPIX.PL
Maja Chwalińska zagra w półfinale Rolanda Garrosa. Po pokonaniu Anny Kalinskiej udzieliła krótkiego wywiadu. Przyznała, że wciąż nie dociera do niej to, co zrobiła.
Maja Chwalińska przemówiła po historycznej wygranej na Roland Garros
Maja Chwalińska stała się drugą kwalifikantką w erze Open, która awansowała do półfinału Roland Garros. W środę polska tenisistka pokonała Annę Kalinską z Rosji w dwóch setach – 7:6(3), 6:3. Wiadomo już, że na jej konto trafi 750 tysięcy euro. Co więcej, Chwalińska będzie mogła liczyć na miejsce w pierwszej trzydziestce rankingu WTA. Półfinalistka turnieju wielkoszlemowego udzieliła krótkiego wywiadu na korcie.
– Szczerze mówiąc nie wiem, co się dzieje. Wiem, że się powtarzam, ale każdy kolejny mecz jest tutaj dla mnie szalony, więc jestem bardzo wdzięczna za to – powiedziała.
Z kolei przed kamerami „Eurosportu” odniosła się do przebiegu pierwszego seta, którego mogła nawet wygrać 5:1. Wspomniała też o zaskakujących warunkach.
– Miałam piłkę setową przy stanie 5:1, a później – z tego co pamiętam – przy stanie 5:3. Brawo dla Anny, bardzo dobrze się wybroniła i była o wiele bardziej agresywna. Cieszę się, że później potrafiłam się odbić i wygrać w tie-breaku. Warunki nie były dzisiaj łatwe. Nie wiem, czy to było widać, ale bardzo wiało, piłka szalała na korcie. Cieszę się, że poradziłam sobie z warunkami – stwierdziła.
– Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie. Dociera to do mnie tak po części przyznam, bo jednak nie jestem tak za bardzo w mediach społecznościowych. Bardzo doceniam, dziękuję i mam nadzieję, że będziecie za mnie trzymać kciuki w półfinale – podsumowała.
Czytaj też: Maja Chwalińska robi furorę na Roland Garros! Zagraniczne media zachwycone Polką













