Wszystkie relacje

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Meksyk

Meksyk MEK

-

Kamerun

Kamerun KAM

-

11.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Korea Południowa

Korea Południowa KOR

-

Czechy

Czechy CZE

-

12.06 06:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Katar

Katar KAT

-

Szwajcaria

Szwajcaria SZW

-

12.06 21:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

USA

USA USA

-

Venezuela

Venezuela VEN

-

13.06 18:00

MISTRZOSTWA ŚWIATA

Kanada

Kanada KAN

-

Brazylia

Brazylia BRA

-

14.06 06:00

Usyk vs Rico. Dlaczego mistrz boksu bije się z… kickbokserem?

22.05.2026 | 06:30

Ołeksandr Usyk i Rico Verhoeven

fot. Mark Robinson/Matchroom Boxing

Ołeksander Usyk to jeden z najwybitniejszych pięściarzy w historii. Jak więc jest możliwe, że w sobotę zmierzy się z kickboserem, który w boksie bił się raz, i to 12 lat temu?

Boks to nietypowy sport. Nie ma w nim jednej federacji, która wyłania mistrza świata, jak np. FIFA w futbolu. Tu „FIF” jest znacznie więcej. Oprócz kilku dużych federacji (WBA, WBO, WBC czy IBF) istnieje multum mniejszych, które również rozdają pasy.

Takie rozproszenie sprawia, że jest dużo miejsca na brudne gierki promotorów. W boksie czasami przypadkowy pięściarz może zostać mistrzem świata, czego przykładem był np. Charles Martin, który dekadę temu miał pas IBF wagi ciężkiej, choć nigdy nie był pięściarzem ze ścisłej elity. A czasami bywa tak, że ktoś zasłużenie zdobywa pas, ale latami unika trudnych rywali, albo sprytnie sobie dobiera przeciwników tak, by unikać najtrudniejszych wyzwań.

Ani jednak pierwszy opis, ani drugi nie pasuje do Ołeksandra Usyka, który jest wręcz archetypem prawdziwego mistrza. Mistrza, którego kariera jest prowadzona wzorowo. No to po kolei.

Usyk – takich już nie ma

Imponująca kariera Usyka nabrała rozpędu w 2012 roku w Londynie, gdy został mistrzem olimpijskim wagi ciężkiej (w boksie olimpijskim wyższą kategorią jest dywizja superciężka). Trzy lata później Ukrainiec – już na zawodowstwie – pokonał w Polsce Krzysztofa Głowackiego i zdobył pas kategorii junior ciężkiej.

Żeby zostać niekwestionowanym mistrzem tej dywizji, Usyk osiągnął imponujące wyniki w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach. W Stanach Zjednoczonych pobił Michaela Huntera, w Niemczech pokonał Marco Hucka, Mairisa Briedisa na Łotwie, a Murata Gassijewa w Rosji. A przecież powszechnie wiadomo, że ściany pomagają gospodarzom, zwłaszcza w boksie.

Usyk zrozumiał, że jeśli chce zostać jednym z najlepszych w historii, to oprócz złota olimpijskiego i pasów kategorii junior ciężkiej, musi także podbić wagę ciężką, co w przeszłości udało się jedynie Davidowi Haye’owi i Evanderowi Holyfieldowi. Usyk też tego dokonał, dwukrotnie bijąc Anthony’egp Joshuę.

Najpierw zabrał mu pasy w Wielkiej Brytanii, a potem je obronił przed Anglikiem w Arabii Saudyjskiej. W Rijadzie dwukrotnie pokonał także Tysona Fury’ego, dzięki czemu już nikt nie ma wątpliwości, że to on jest prawdziwym królem wagi ciężkiej.

Dlatego Rico Verhoeven zawalczy z Usykiem

Dziś nie ma już zawodnika na świecie, o którym moglibyśmy mówić, że byłby faworytem w starciu z Usykiem. Wystarczy napisać, że najlepszym pięściarzem po Ukraińcu wydaje się być Daniel Dubois, który właśnie pokonał Fabio Wardleya. Sęk w tym, że Usyk już dwukrotnie pobił Anglika. Oczywiście można się zastanawiać, czy 21-letni Moses Itauma nie mógłby sprawić niespodzianki na tle Usyka, ale na pewno nie byłby faworytem takiego starcia.

Ukrainiec zbliża się do 40. urodzin i wie, że nie zostało mu zbyt wiele walk. Uznał więc, że poszuka łatwych pieniędzy, na które – podkreślmy raz jeszcze – w pełni zasłużył. No bo co innego można napisać o mistrzu, który od kilkunastu lat nie unika żadnych wyzwań.

Początkowo plan był taki, żeby wiosną 2026 roku stoczyć łatwiejszą walkę, a następnie pożegnać się z kibicami w ostatnim, hitowym pojedynku. Góra, dwoma pojedynkami.

Pierwotnie rywalem Usyka miał być Jake Paul, a walka miała się odbyć na zasadach MMA. – Były nawet prowadzone zaawansowane rozmowy z Netflixem na ten temat, ale Paul mocno odczuwał zdrowotne skutki porażki z Joshuą, więc ta opcja odpadła i prawdopodobnie to się już nie wydarzy – tłumaczy Mateusz Borek.

A skoro nie udało się z Paulem, to wybór padł na Rico Verhoevena. To holenderski kickbokser, jeden z największych w swojej dyscyplinie, ikona federacji Glory. W boksie jest jednak zielony. Do tej pory stoczył… jedną walkę. Pokonał tylko Janosa Finfera. Nie dość, że było to w 2014 roku, to jego rywal miał rekord 0-5.

Starcie pięściarza z przedstawicielem innej dyscypliny, to nic nowego. Już w latach 70. kibice boksu oglądali pierwszy freak fight, gdy Muhammad Ali stanął w ringu z Antonio Inokim, japońskim zapaśnikiem. W nowożytnej historii wystarczy się cofnąć do 2017 roku, gdy Floyd Mayweather Junior wyboksował Conora McGregora.

Zasada jest prosta: gdy zawodnik mierzy się w swojej dyscyplinie z rywalem z innej gałęzi spotów walki, to niemal zawsze wygrywa. McGregor był świetnym stójkowiczem, ale nie miał szans z Mayweatherem, a Verhoeven nie ma szans w boksie z Usykiem. Tu warto otworzyć nawias, bo zdarzały się wyjątki, jak np. Francis Ngannou, były mistrz UFC, który był bliski pokonania Tysona Fury’ego. Ale czy Rico może zaszokować świat? Nikt na to nie stawia.

– Nie wiem, co by się musiało stać, aby Rico miał wygrać. Prawdopodobnie Usyk musiałby się w tym tygodniu trzy razy zatruć. A następnie dwa razy uderzyć się w głowę i rozciąć czoło oraz łuk brwiowy, wchodząc do ringu, a to nie koniec. Jeszcze przed pierwszym gongiem Ukrainiec musiałby złamać nogę. W innym przypadku Rico nie wygra. Usyk zwycięży przed czasem, a Verhoeven padnie ciężko i głośno, bo jest duży – typuje Mateusz Borek. Podobnego zdania są inni eksperci.

– Nie widzę logicznego scenariusza, w który bym jeszcze uwierzył, że Rico może wygrać w sobotę. No chyba, że jakąś koszmarną kontuzję złapałby w ringu Usyk. Myślę, że Ukrainiec, jak Dementor, wyssie jego duszę, pytanie tylko, w której rundzie to zrobi – dodaje Kacper Bartosiak, uznany fachowiec.

– Usyk w ogóle nie ma żadnych błędów. Jest świetnie wyszkolony technicznie, szczelny, inteligentny. Nie mam pojęcia, jak Rico mógłby w ogóle podjąć walkę z Ukraińcem. To tak, jakby wziąć jakiegoś silnego gościa z baru i rzucić go na Usyka, albo wziąć zawodnika z piłki plażowej, postawić go na boisku i kazać mu zagrać przeciwko Barcelonie. Rico po prostu zostanie zaskoczony tempem rywalizacji, szybkością zadawania ciosów, szybkością reakcji. Powiem więcej, żeby wygrać, musiałby wyjść na ten pojedynek z dwoma nożami i dwoma kijami – uważa Maciej Miszkiń, były pięściarz, a aktualnie trener i komentator boksu.

Rico postara się oszukać przeznaczenie w sobotę wieczorem pod piramidami w Gizie.

DAZN popup

Walkę Usyka z Verhoevenem będzie można obejrzeć na żywo tylko w DAZN. Po wejściu z naszego linka – dazn.com/KS – i wpisaniu naszego kodu KS-30, możecie zakupić dostęp do transmisji PPV aż o 30 procent taniej!

BOREK I GOŚCIE: USYK VS RICO! ZAPOWIADAMY WALKĘ POD PIRAMIDAMI! CHYCKI, WACH, SARARA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600
2026-08-17 00:00 / 9999-12-31 23:59 | Oshee | Partner | 300×600

Główni partnerzy

Superbet
Logo XTB
OSHEE logo