Błachowicz po operacji. Wiadomo, kiedy może wrócić do walki
ZUMA/NEWSPIX.PL
Jan Błachowicz rozpoczął rehabilitację po operacji kolana, która wyeliminowała go z zaplanowanego na maj starcia z Bogdanem Guskovem. Były czempion UFC zapowiada szybki powrót do zdrowia i zdradza, że ma już ustalony plan oraz nowy termin kolejnego wejścia do oktagonu.
Błachowicz rozpoczyna walkę o powrót do klatki
Jan Błachowicz, były mistrz UFC, przeszedł operację po kontuzji kolana, której nabawił się podczas sparingu. Uraz ten wykluczył Polaka z planowanego na 9 maja starcia z Bogdanem Guskovem. Choć zabieg był niezbędny do odzyskania pełnej sprawności, zawodnik nie traci czasu i błyskawicznie zameldował się w ośrodku rehabilitacyjnym.
Proces powrotu na matę potrwa co najmniej kilka tygodni. Polak za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał kibicom pierwsze informacje dotyczące postępów w leczeniu i powrotu do pełnych treningów.
Czytaj także: Oficjalnie: Anthony Joshua wraca do ringu! Znamy rywala!
„Zaczynamy, Rehabilitacja Łomianki. Proces powrotu do zdrowia. To będzie moje sanktuarium przez najbliższe kilka tygodni, ale wierzę, że dadzą radę, jak zawsze, mnie naprawić” – stwierdził w nagraniu były czempion.
Mimo wymuszonej przerwy, reprezentant Polski optymistycznie patrzy w przyszłość. Tuż po operacji Błachowicz zamieścił w mediach społecznościowych krótki komunikat: „Jest plan, jest nowy termin”. Do dziś nie ogłoszono jednak oficjalnie, kiedy i z kim zawodnik ponownie wejdzie do oktagonu.
Zamieszanie wokół potencjalnych rywali
Kontuzja Polaka skomplikowała sytuację Bogdana Guskova. Zawodnik zajmujący dziesiąte miejsce w rankingu wagi półciężkiej nie otrzymał jeszcze zastępstwa za Błachowicza, który w tym samym zestawieniu plasuje się na piątej pozycji. UFC zaproponowało walkę Iwo Baraniewskiemu, jednak zespół Guskova nie wyraził zgody na takie starcie.
Czytaj także: Karol Nawrocki pojawił się na gali boksu
Przedstawiciele Rosjanina argumentowali swoją odmowę chęcią rywalizacji z kimś, kto znajduje się wyżej w zestawieniu. Baraniewski nie jest obecnie uwzględniony w rankingu, co stało się główną przeszkodą w doprowadzeniu do tego pojedynku.

















