Siłowanie się na rękę może podbić świat sportu! Niszowa dyscyplina zyskuje na popularności
Mariusz Grochowski/FB
Armwrestling to niszowa dyscyplina polegająca na siłowaniu się na rękę. W rozmowie dla “Kanału Sportowego” Mariusz Grochowski i Zuzanna Wilk – doświadczeni zawodnicy w tej dziedzinie – opowiedzieli o swojej pasji do tego sportu.
Armwrestling może kiedyś podbić świat sportu
Armwrestling polega na tym, że dwóch przeciwników siada przy specjalnym stole i siłuje się na rękę lewą i prawą. Liczą się siła, technika i taktyka, choć często zdarzają się sytuacje, że zawodnicy szczuplejsi pokonują tych bardziej umięśnionych.
We wtorek 24 lutego w Warszawskim Centrum Atletyki (WCA) odbyło się specjalne wydarzenie. UFC Perfumes zaprezentowało na nim swoje dwa flagowe zapachy – Takedown i Ultimate K.O. Z mocą oktagonu dodadzą energii każdemu na drodze do zwycięstwa.
Czytaj też: UFC Perfumes – Droga Wojownika. Tak pachną mistrzowie!
Jednymi z wielu znamienitych gości na tym evencie byli Mariusz Grochowski i Zuzanna Wilk. To doświadczeni zawodnicy i eksperci w dziedzinie armwrestlingu. Pierwszy z nich może pochwalić się tytułem mistrza świata tej dyscypliny. Wilk natomiast zdobyła dwa brązowe medale na prawą i lewą rękę w Pucharze Świata w armwrestlingu na Słowacji w 2025 roku.
– Największym naszym marzeniem jest, aby armwrestling dotarł kiedyś na igrzyska olimpijskie. Jeszcze trochę jednak do tego brakuje. Są natomiast zawody krajowe i międzynarodowe – mistrzostwa Polski, Europy czy świata. Ja siłuję się na rękę prawie 30 lat, mam kawał doświadczenia. Przeszedłem przez różnego rodzaju szczeble – opowiada Grochowski.
Długa droga na igrzyska
Co więc trzeba zrobić, aby wypromować należycie armwrestling i postarać się o jego obecność na przykład na igrzyskach olimpijskich?
– Uważam, że należałoby zmniejszyć liczbę kategorii wagowych, bo jest ich obecnie tak wiele, że same zawody trwają aż tydzień. Utrzymałbym za to sekcje wiekowe. Trzeba też dobrze wypromować ten sport. Potrzebujemy rozpoznawalnych zawodników, którzy wyniosą ten sport na najwyższy poziom. Jest natomiast kategoria osób niepełnosprawnych w tym sporcie. Sądzę, że ma największe szanse, aby rzeczywiście zaistnieć na igrzyskach olimpijskich – mówi Grochowski.
– Myślę, że w przyszłości może to być wiodący sport, lecz musi znaleźć się medialna osoba, która poniesie za sobą popularność tego sportu. Wtedy go wypromuje – wtóruje mu Wilk.
Nawet trzy treningi dziennie
Nasi rozmówcy opowiedzieli też, jak wyglądają przygotowania do profesjonalnych zawodów w armwrestlingu. Co się liczy najbardziej? Ile jest technik?
– Przygotowanie wygląda jak w każdym innym sporcie. Przede wszystkim dużo treningów i systematyczność. Do tego sparingi, żeby ćwiczyć technikę i taktykę. Ważna jest też siła – twierdzi Wilk.
– Mamy stały cykl treningowy. Ja obecnie mam dwa lub nawet trzy treningi dziennie. Mam różne zajęcia ogólnorozwojowe, żeby nie obciążać tylko jednej grupy mięśni. Są specjalistyczne maszyny, jest około 50 technik siłowania się na rękę. Ćwiczy się je poprzez specjalne chwyty. W ten sposób doskonalimy nasze umiejętności techniczne – opisuje Grochowski
– Siła, technika i taktyka są ważne. Armwrestling ma w sobie elementy sportu technicznego, wytrzymałościowego i siłowego. Sposób rozegrania – bo walczymy do dwóch przegranych – też ma znaczenie. Czasami możemy też być bardzo dobrze przygotowani fizycznie, ale głowa nie pozwoli nam na zwycięstwo, bo nie poradzimy sobie ze stresem. Podsumowując, każde ogniwo musi być mocne – dodaje.
Co zrobić, aby zacząć?
Co zrobić, gdyby ktoś chciałby rozpocząć swoją przygodę z armwrestlingiem? Mariusz Grochowski ma na to prostą radę.
– Nie warto siłować się na amatorskich stołach. To prosta droga do kontuzji. Jeżeli ktoś zna się na zasadach, ryzyko urazu nie jest spore. Wiedza dla każdego sportowca jest bardzo ważna. Trzeba wiedzieć, od czego zacząć. To podstawa wszystkiego. Jeśli ktoś ma predyspozycje do armwrestlingu i chciałby spróbować swoich sił, radzę poszukać klubu i się do niego zapisać. Tam dostanie się wskazówki, dzięki czemu będzie mogło się iść do przodu. Gdy ktoś poczuje ten klimat, najczęściej zostanie w tej dyscyplinie – precyzuje mistrz świata.
Więcej w wyjątkowym IRL-u na antenie Kanału Sportowego!

















