Liczono na niego w Wiśle Kraków. Teraz? Trzecia liga
PressFocus
Dwa lata temu Olivier Sukiennicki zasilił szeregi Białej Gwiazdy, z impetem wchodząc do drużyny. Liczono, że stanie się kluczową częścią składu, ale nie zaliczył oczekiwanego rozwoju.
Olivier Sukiennicki pierwsze kroki w karierze stawiał w Częstochowie, grając jako junior w Ajaksie i Rakowie. Później trafił na angielskie boiska i kształcił się w akademiach West Bromwich Albion, Stoke City, Manchesteru City oraz Bradford. Dopiero latem 2022 roku wrócił do Polski, trafiając do Rakowa Częstochowa. Po zaledwie sezonie ponownie opuścił szeregi Medalików, dołączając do drugoligowej Stali Stalowej Wola. I to właśnie kampania 2023/24 okazała się dla niego przełomowa.
Zagrał dobry sezon na trzecim poziomie rozgrywkowym, dzięki czemu wzbudził zainteresowanie Wisły Kraków, która kupiła go za 50 tysięcy euro. Wówczas Biała Gwiazda szykowała się do walki o awans do Ekstraklasy, jak i przygotowywała się do kwalifikacji do europejskich pucharów. Olivier Sukiennicki był sprowadzany z myślą o przyszłości, ale błyskawicznie wywalczył sobie wyjściowy plac u Kazimierza Moskala.
Olivier Sukiennicki miał mocne wejście
Zagrał w pierwszym składzie w dwumeczach przeciwko KF Llapi, Rapidowi Wiedeń, Spartakowi Trnava oraz Cercle Brugge. Wyglądał w tych starciach na tyle dobrze, że według doniesień medialnych wzbudził zainteresowanie właśnie Rapidu Wiedeń. Łapał sporo minut również w lidze, choć miał wówczas tylko 21 lat i w zasadzie stawiał swoje pierwsze kroki w futbolu na tym poziomie. Zakładano, że z czasem będzie wyłącznie lepiej, ale w rzeczywistości Olivier Sukiennicki zaliczył szybko bolesny zjazd.
Drugiej części sezonu był już rezerwowym i ostatecznie nie przebił w kampanii 2024/25 bariery tysiąca minut w lidze. W kolejnym sezonie nie było lepiej, a w tym już na stałe został przesunięty do trzecioligowych rezerw. I nawet w nich nie jest zawodnikiem wyjściowego składu, bo w dotychczasowych czternastu kolejkach tylko dwukrotnie wybiegł na boisko od pierwszej minuty. Jego wartość rynkowa znacząco spadła: choć w 2024 roku był wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 450 tysięcy euro, to teraz przy jego nazwisku widnieje już tylko 150 tysięcy euro (a kolejne spadki są już wyłącznie kwestią czasu).
Był określany mianem jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników Białej Gwiazdy, był młodzieżowym reprezentantem Polski, ale teraz kariera Oliviera Sukiennickiego znalazła się na zakręcie. Jego umowa obowiązuje do końca tego sezonu i wiele wskazuje na to, że nie zostanie przedłużona.

















