Szpakowski studzi nastroje przed Ligą Narodów. „Oczekiwania niewspółmierne do potencjału”
Marcin Bulanda / PressFocus/NEWSPIX.PL
Dariusz Szpakowski studzi nastroje przed meczem z Bośnią i Hercegowiną, twierdząc, że obecny potencjał ekipy Jana Urbana nie dorównuje oczekiwaniom kibiców. Legendarny komentator stawia na Marcina Bułkę między słupkami i ocenia, że wywalczenie ośmiu punktów w nadchodzących starciach Ligi Narodów oznaczałoby dla Biało-czerwonych udane zgrupowanie.
Szpakowski z apelem do kibiców
Reprezentacja Polski pod wodzą Jana Urbana rozpoczyna rywalizację w nowej edycji Ligi Narodów UEFA. W piątkowym meczu Biało-czerwoni zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną. Dariusz Szpakowski w rozmowie z TVP Sport ocenił, że obecne oczekiwania fanów nie odpowiadają rzeczywistym możliwościom kadry.
– Rozumiem, że kibice zawsze będą wymagać. Jestem jednak zdania, że dzisiejsze oczekiwania są niewspółmierne do potencjału zawodników, którymi dysponujemy – podkreślił legendarny komentator Telewizji Polskiej.
Szpakowski zwrócił uwagę na trudne zadanie, przed którym stoi selekcjoner Jan Urban. Musi on bowiem pogodzić walkę o awans do dywizji A z budową zespołu na mistrzostwa Europy. Ekspert zauważył, że obecna sytuacja kadrowa różni się od tej z czasów Adama Nawałki.
– Daleko nam do czasów kadencji Adama Nawałki, gdy przed Euro 2016 nasi piłkarze odgrywali kluczowe role w mocnych europejskich klubach. Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Spójrzmy na kadry zespołów z naszej Ekstraklasy. O sile drużyn stanowią zazwyczaj obcokrajowcy, a nie wszyscy polscy piłkarze, którzy opuszczają ojczyznę, odnajdują się w zagranicznych klubach – ocenił Szpakowski, wskazując na ograniczone pole manewru sztabu szkoleniowego.
Czytaj także: Polacy wracają do swojej twierdzy. Imponujący bilans biało-czerwonych na PGE Narodowym
Osiem punktów planem na udane zgrupowanie
Dariusz Szpakowski zaapelował do kibiców o zaufanie względem selekcjonera i cierpliwość. Podkreślił, że ewentualne niepowodzenia w Lidze Narodów nie powinny skutkować kolejną zmianą na stanowisku trenera. Odniósł się również do dorobku punktowego, który uznałby za sukces po najbliższych czterech meczach.
– Osiem punktów. Jeśli wygramy dwa domowe mecze i nie przegramy na wyjazdach będzie można mówić, że za nami udane zgrupowanie. Niezależnie od dorobku punktowego, w zbliżających się meczach chciałbym znów zobaczyć taką reprezentację, jak z pierwszych meczów za kadencji Urbana – drużynę, która pokazuje, że potrafi grać w piłkę, ma pomysł na dany mecz i jest zaangażowana od pierwszej do ostatniej minuty – zakończył Szpakowski.
Czytaj także: Bośniacy wskazali na najsłabsze punkty reprezentacji Polski. „Bramkarze i obrona”


















