„Jaka była logika wprowadzenia Roberta Lewandowskiego?”
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl
Robert Lewandowski wszedł na boisko w 88. minucie meczu ze Szwecją, gdy Polska przegrywała już 1:3. Jaki był sens takiej zmiany – zastanawiał się w programie Kanału Sportowego Marek Jóźwiak.
Robert Lewandowski wszedł na trzy minuty. Jóźwiak: Drużyna była już ugotowana
Robert Lewandowski mecz ze Szwecją rozpoczął na ławce rezerwowych, a w podstawowym składzie wystąpił Mateusz Żukowski. „Lewy” pojawił się na placu gry w 88. minucie, przy wyniku 1:3 dla Szwecji. Marek Jóźwiak na antenie Kanału Sportowego zastanawiał się nad sensem takiej zmiany. – Jaka była logika wprowadzenia Roberta Lewandowskiego? – mówił.
Dla mnie brakuje tu logicznego myślenia. Głównym powodem jest być może zaliczenie kolejnego występu. Nie wiem, w jaki sposób to miało pomóc drużynie. Drużyna już była ugotowana i żadna zmiana nie miałaby sensu
dodał ekspert.
Dla Lewandowskiego był to 169. występ w narodowych barwach.

















