Włosi zrewanżowali się kadrze Brzęczka. Oto co zrobili przed meczem!
Kamil Wolny/NEWSPIX.PL
Reprezentacja Polski U-21 ma przed sobą arcyważny mecz z Włochami na terenie rywala. Portal „WP Sportowe Fakty” ujawnił, że w Pescarze gospodarze zaczęli gierki psychologiczne.
Reprezentacja Polski U-21 miała problem z noclegiem we Włoszech
Reprezentacja Polski U-21 mogła zapewnić sobie awans na mistrzostwa Europy na jedną kolejkę przed końcem eliminacji. Gol Włochów w piątej minucie doliczonego czasu gry w starciu z Armenią sprawił jednak, że zwycięzca grupy E zostanie wyłoniony w bezpośrednim pojedynku. Podopieczni Silvio Baldiniego tracą do naszej kadry trzy punkty i spróbują odrobić tę stratę w poniedziałek, 5 października, w Pescarze.
Sytuacja w tabeli jest dla Polaków korzystna. Dzięki kompletowi zwycięstw, w tym efektownym triumfom nad Szwecją (6:0 i 3:0) oraz wygranej w pierwszym meczu z Włochami (2:1), naszej kadrze do zapewnienia sobie pierwszego miejsca wystarczy remis lub porażka różnicą jednego gola. W przypadku wyższej przegranej, Polacy będą musieli liczyć na korzystny układ wyników w innych grupach, by awansować bezpośrednio jako najlepsza drużyna z drugich miejsc.
Atmosfera przed decydującym starciem jest gęsta nie tylko ze względu na stawkę sportową, ale także pozaboiskowe incydenty, o których pisze portal „WP Sportowe Fakty”.
– Po dokonaniu wstępnej rezerwacji przez pracowników naszej reprezentacji, kilka hoteli w mieście odmówiło drużynie Brzęczka zakwaterowania, tłumacząc się nagłym brakiem miejsc. Problem został rozwiązany dopiero po kilku dniach i ostatecznie kadra znalazła lokum dla blisko czterdziestoosobowego sztabu – czytamy.
Okazuje się, że mógł to być rewanż za sytuację, która miała miejsce w Szczecinie. Po zejściu z boiska z czerwoną kartką Luka Koleosho zniszczył drzwi. Włosi nie chcieli pokryć strat wynoszących kilka tysięcy złotych, lecz dali za wygraną po naciskach ze strony przedstawiciela obiektu.
















