Jan Urban przemówił po porażce z Bośnią. „Czas pokaże”
ANNA KLEPACZKO / FOTOPYK/NEWSPIX.PL
Jan Urban na konferencji prasowej po meczu mówił m.in. o swojej przyszłości. Przyznał, że na razie o tym nie myśli. Podsumował też przebieg meczu.
Jan Urban przemówił po meczu z Bośnią i Hercegowiną
Jan Urban po meczu z Bośnią na konferencji prasowej mierzył się z pytaniami m.in. o przyszłość i pomysł na kadrę. Oto wypowiedzi selekcjonera.
O przyszłości:
Nie myślę o tym. To nie chodzi o to, żeby łapać za słówka, bo powiedziałem że dwa dni spokoju. Myślę o meczu, który rozegraliśmy. Co będzie później? Czas pokaże.
O meczu:
Rozegraliśmy niezłe spotkanie. Zasłużyliśmy na więcej. Jeden celny strzał gospodarzy i gol. Jeśli chodzi o samą grę, było wiele składnych akcji. W takich sytuacjach jak końcówka pierwszej połowy, to trzeba to wykorzystać. Ja takiego meczu się spodziewałem – intensywnego. To atuty tej drużyny, oni chcieli w ten sposób grać. Rzut karny dla mnie… No nie. Takich karnych się nie dyktuje, to jest walka o pozycje… Nie powinno być moim zdaniem rzutu karnego.
O Karolu Świderskim:
Chcieliśmy, aby w środku zagrał Sebastian. Karol potrafi znaleźć się w polu karnym i zaskoczyć. Pracował naprawdę dobrze w tym meczu.
O pomyśle na kadrę:
Mam inne spojrzenie na piłkę niż pan. Na każdej konferencji ma pan inne zdanie… (do Łukasza Ciony – przyp. red). Mówiliśmy o tym, że szukamy bramkarza. Sytuacja nam się klaruje. Znaleźliśmy bardzo dobrego piłkarza do środka Wiktora Nowaka. Znaleźliśmy dobrego piłkarza na lewą obronę. Będziemy szukać pozytywów po tych czterech meczach. Do czego ma to prowadzić? Do budowy lepszej drużyny. Nie będę popadał z euforii w rozpacz. My potrafimy grać w piłkę, brakuje nam wykończenia akcji. Jeśli masz 2-3 sytuacje, to musisz je wykorzystać. Bośnia oddała jeden strzał i strzeliła bramkę. W piłce nie zawsze wygrywa lepszy. Nie zasłużyliśmy na porażkę.
O sytuacji w grupie:
Mówi pan, że Bośnia była faworytem, ale moim zdaniem nie (do bośniackiego dziennikarza – przyp. red). Wiedzieliśmy, że mamy potencjał, aby powalczyć o zwycięstwo. Bośnia miała więcej szczęścia. Oczywiście, że nie będzie łatwo przeskoczyć pierwszej dwójki. Ale będziemy robić wszystko, aby dwa kolejne spotkania wygrać i czy to wystarczy zobaczymy.
O anulowanym golu dla Bośni:
Nie widać dobrze z ławki czy z trybun spalonego. Sędziowie mają VAR. Akcje z rzutem karnym widziałem już po meczu.


















