Szokująca opinia po sensacyjnym awansie na MŚ 2026. „Ten kraj nie powinien istnieć”
IMAGO/NEWSPIX.PL
Bośnia i Hercegowina sensacyjnie wyeliminowała Włochów w finale baraży, pieczętując w Zenicy historyczny awans na mundial po serii rzutów karnych. Wielki sukces Bośniaków został jednak zakłócony przez skandaliczny wpis Valona Qorriego, który uderzył w serbskie powiązania szefa tamtejszej federacji.
Historyczna sensacja w Zenicy
Reprezentacja Bośni i Hercegowiny wywalczyła historyczny awans na mistrzostwa świata w 2026 r. W finale baraży Bośniacy sensacyjnie pokonali Włochów po rzutach karnych, sprawiając, że ekipa z Półwyspu Apenińskiego po raz trzeci z rzędu nie weźmie udziału w mundialu. Zwycięzcy poznali już swoich grupowych rywali – w grupie B zmierzą się z Kanadą, Szwajcarią oraz Katarem.
Wielkie emocje towarzyszyły nie tylko wydarzeniom na boisku, ale i na trybunach stadionu w Zenicy. Spotkanie obserwował wybitny tenisista Novak Djoković, którego obecność odbiła się szerokim echem w światowych mediach. Serbski gwiazdor był oklaskiwany przez tysiące kibiców, a bośniacki związek piłkarski podkreślał wagę jego wizyty w oficjalnych komunikatach.
Czytaj także: Mundial uderzy po kieszeniach. Te ceny straszą kibiców!
Kontrowersyjny wpis po sukcesie Bośniaków
Mimo ogromnej radości w kraju, historyczny sukces i wsparcie płynące z Serbii stały się zarzewiem konfliktu. Albański influencer i pisarz pochodzący z Kosowa, Valon Qorri, opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym w ostrych słowach skrytykował obecną sytuację w bośniackim futbolu oraz strukturach federacji.
„Prawda: dlaczego Djoković przyjechał do Bośni? Vico Zeljković (Serb), prezes Federacji Piłki Nożnej Bośni, to Serb, a nawet wnuk serbskiego ultranacjonalisty Milorada Dodika” – napisał na Facebooku Qorri, wskazując na powiązania rodzinne szefa tamtejszej federacji.
Autor wpisu nie poprzestał na krytyce personalnej, kwestionując w dalszej części charakter państwa bośniackiego w kontekście jego trudnej historii.
„Jakim państwem stała się Bośnia — nie powinna w ogóle istnieć. Jeśli ludzie zapomną o swojej przeszłości, nigdy nie mogą ruszyć ku przyszłości. My, Kosowianie, nigdy nie pozwolilibyśmy Serbowi, by prowadził naszą federację, a co dopiero wnukowi znanego serbskiego polityka” – kontynuował autor.
Czytaj także: Iran stawia kolejne ultimatum ws. MŚ 2026. FIFA pod ścianą
Wypowiedź Qorriego wywołała burzę opinii. Część odbiorców uznała ją za skrajną prowokację i celowe podsycanie napięć na tle narodowościowym, podczas gdy inni widzą w tym głos odnoszący się do wciąż bolesnych i nierozliczonych traum na Bałkanach.

















