Otamendi nie wytrzymał po finale mundialu! „Cały tydzień płakaliście, idioto”
Associated Press / Alamy
Hiszpania sięgnęła po złoto mundialu, lecz po końcowym gwizdku Nicolas Otamendi wywołał skandal, atakując werbalnie Rodriego za medialne wypowiedzi rywali. Rozwścieczony stoper Albicelestes nie potrafił pogodzić się z krytyką stylu gry Argentyńczyków, jaką przed finałem wygłosił Aymeric Laporte.
Gorący finał mistrzostw świata
Hiszpania triumfowała w finale mundialu, ale po końcowym gwizdku emocje na murawie wcale nie opadły. Nicolas Otamendi nie potrafił pogodzić się z porażką reprezentacji Argentyny i tuż po meczu wdał się w ostry spór z kapitanem zwycięzców, Rodrim. Kiedy laureat Złotej Piłki podszedł, by wymienić uścisk dłoni, doświadczony stoper Albicelestes zareagował furią, wypominając rywalom medialne wypowiedzi sprzed spotkania.
Powodem wybuchu agresji Argentyńczyka był wywiad, jakiego Aymeric Laporte udzielił dziennikowi „MARCA”. Otamendi, znany z krewkiego charakteru, zaatakował Rodriego słownie, gdy ten próbował zachować się z klasą po zwycięstwie. „Zacznij mówić mniej, idioto, bo płakaliście przez cały tydzień” – rzucił Otamendi w stronę zaskoczonego Hiszpana. Obrońca nie zamierzał przerywać swojej tyrady, dodając: „Przez cały tydzień płakaliście. Ty i Laporte, obaj. Tak się nie robi, płakaliście u sędziów, przyjacielu”.
Zdezorientowany Rodri zapytał jedynie, o co dokładnie chodzi argentyńskiemu defensorowi. Ten odpowiedział krótko: „Laporte? Nie widziałeś, co powiedział w tym tygodniu?”. Spór dotyczył wypowiedzi hiszpańskiego stopera, który publicznie skrytykował styl gry podopiecznych Lionela Scaloniego, nazywając go nadmiernie agresywnym.
Konfrontacja o wywiad w prasie
„W ogóle nie martwi mnie agresja w granicach futbolu. Jeśli jest ona dopuszczalna, a sędzia wykonuje swoją pracę, nie mam z tym żadnego problemu. Prawdą jest jednak, że w ostatnich meczach widzieliśmy rzeczy, które bardzo nas dziwiły, sytuacje, które uchodziły płazem. Szczególnie w przypadku Argentyny, która jest zespołem zostawiającym rywalom wiele 'prezentów’. W piłce nożnej nie powinno się na to pozwalać, zwłaszcza w tak wielkich turniejach, ponieważ może to wyprowadzić cię z równowagi i zdenerwować” – tak brzmiała pierwsza część kontrowersyjnej wypowiedzi Laporte’a.
Hiszpański defensor w dalszej części rozmowy podkreślał, że to właśnie postawa arbitra będzie kluczowa dla przebiegu finałowego starcia. Zaznaczył przy tym, że La Furia Roja prezentuje zupełnie inny pomysł na grę, oparty na czystej rywalizacji.
„Częścią pracy sędziego jest kontrolowanie tych spraw, aby nie dać się oszukać. Jeśli jeden lub dwóch graczy może to robić, mecz stanie się chaosem. My od początku turnieju byliśmy w tym sensie dość szlachetnym zespołem. Nie jesteśmy od uderzania rywala czy robienia szalonych fauli. I myślę, że to właśnie musimy zrobić w tym meczu. Ale to prawda, że wiele będzie zależało od sędziowania” – podsumował Laporte.
Choć Argentyna walczyła do końca, to Hiszpania mogła cieszyć się ze złotych medali, a Rodri, mimo werbalnego ataku Otamendiego, opuścił murawę jako zwycięzca, wyraźnie zdziwiony zachowaniem rywala, który najwyraźniej bardzo osobiście odebrał przedmeczowe analizy hiszpańskiego obrońcy.

















