Niebywałe, co zrobił Embolo. A potem zalał się łzami
X
Breel Embolo stał się antybohaterem ćwierćfinału mistrzostw świata, osłabiając reprezentację Szwajcarii w kluczowym momencie starcia z Argentyną. Snajper Rennes obejrzał czerwoną kartkę za kuriozalne „nurkowanie” tuż po tym, jak Helweci zdołali wyrównać stan rywalizacji.
Fatalny błąd gwiazdy Helwetów
Ćwierćfinał mistrzostw świata przyniósł niezwykle dramatyczne sceny z udziałem Breela Embolo. Reprezentant Szwajcarii w kuriozalnych okolicznościach osłabił swój zespół w starciu z Argentyną, otrzymując czerwoną kartkę za próbę wymuszenia rzutu wolnego. Zdarzenie miało miejsce w kluczowym momencie spotkania, tuż po tym, jak Szwajcarzy zdołali odrobić straty.
Początkowo mecz układał się po myśli „Albicelestes”, którzy do przerwy prowadzili 1:0 po trafieniu Alexisa Mac Allistera. Mimo przewagi bramkowej, Argentyńczycy prezentowali się przeciętnie i długimi fragmentami nie potrafili wymienić kilku celnych podań z rzędu. Helweci wykorzystali tę słabość w 67. minucie – Ricardo Rodriguez zaliczył asystę przy bramce Dana Ndoye, co zwiastowało walkę o zwycięstwo.
Interwencja VAR i płacz napastnika
Radość podopiecznych Murata Yakina nie trwała jednak długo, gdyż w tej samej minucie doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. Breel Embolo ewidentnie symulował, próbując wymusić faul w okolicach pola karnego. Arbiter Joao Pinheiro początkowo dał się nabrać i ukarał żółtą kartką Leandro Paredesa, jednak po analizie VAR zmienił swoją decyzję.
Powtórki jednoznacznie wykazały „nurkowanie” napastnika Rennes. Portugalczyk wycofał kartkę dla Argentyńczyka i ukarał nią Embolo. Ponieważ Szwajcar miał już na koncie jedno „żółtko” za faul w pierwszej połowie, został odesłany do szatni. 92-krotny reprezentant kraju zareagował na tę sytuację bardzo emocjonalnie – jeszcze na murawie zalał się łzami i musiał być pocieszany przez kolegów z drużyny. Embolo kończy swój udział w tym meczu z dorobkiem 26 bramek i 20 asyst w barwach narodowych.

















