Marciniak walczy z czasem pod kątem MŚ 2026. Bierze udział w zgrupowaniu
PressFocus/NEWSPIX.PL
Szymon Marciniak bierze udział w kluczowym zgrupowaniu w Pizie, walcząc o nominację na mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Powracający po operacji polski arbiter musi przekonać do siebie Pierluigiego Collinę, by znaleźć się w gronie dwunastu wyróżnionych sędziów z Europy.
Walka o wyjazd na mistrzostwa świata
Szymon Marciniak przebywa obecnie we Włoszech, gdzie bierze udział w kluczowym zgrupowaniu dla arbitrów kandydujących do prowadzenia meczów podczas nadchodzącego mundialu.
Jak donosi serwis Meczyki.pl, najlepszy polski sędzia uczestniczy w zgrupowaniu w Pizie, które ma wyłonić ostateczną kadrę sędziowską na turniej w Stanach Zjednoczonych i Meksyku. Decyzja o tym, kto znajdzie się w elitarnym gronie, zapadnie po zakończeniu testów i analiz przeprowadzanych pod okiem ekspertów FIFA.
Czytaj także: Tak Polska zagra ze Szwecją? Trzy zmiany w wyjściowym składzie [NASZ NEWS]
Powrót po problemach zdrowotnych
W ostatnim czasie polski arbiter musiał radzić sobie z przerwą w sędziowaniu spotkań na murawie. Przyczyną były problemy ze ścięgnem Achillesa oraz plecami, które ostatecznie zmusiły go do poddania się operacji.
W tym okresie Marciniak skupiał się na pracy w roli sędziego VAR, jednak niedawno ogłosił powrót do pełnych treningów. O swojej obecnej sytuacji poinformował w rozmowie z TVP Sport: „Od 29 marca do 3 kwietnia będę brał udział w zgrupowaniu FIFA dla sędziów UEFA kandydujących do pracy w mistrzostwach świata”.
W zgrupowaniu odbywającym się we Włoszech bierze udział szesnastu arbitrów z Europy. Ostatecznie jednak tylko dwunastu z nich otrzyma przepustkę na światowy czempionat. Decydujący głos w tej sprawie będzie należał do Pierluigiego Colliny, szefa sędziów FIFA, który wielokrotnie publicznie wyrażał uznanie dla pracy Polaka. Warto zaznaczyć, że zgrupowanie pierwotnie miało zostać zorganizowane w Dubaju, jednak plany te zostały zmienione ze względu na wojnę na Bliskim Wschodzie. Obecnie w Pizie sędziowie poddawani są szeregowi testów sprawnościowych oraz szczegółowych analiz.
Czytaj także: Szwedzki związek chce zarobić na koszulce Gyokeresa. Borek: Kulesza byłby zgrillowany

















