Ekspert analizuje kontrowersję w meczu Norwegii z Anglią. „Nie odpuszczą”
https://x.com/adjorNfriends/status/2076070778273984731
Marcin Borski na antenie Kanału Sportowego skomentował kontrowersję przy golu na 1:1 w meczu Norwegia – Anglia. Chodzi o potencjalne uderzenie piłki w kable. – Norwegowie z pewnością nie odpuszczą tego tematu i będą drążyć – powiedział.
Kontrowersja w meczu Norwegia – Anglia
W meczu Norwegii z Anglią kontrowersje wzbudził wyrównujący gol dla Anglii, którego strzelcem był Jude Bellingham. Jak pokazały powtórki, „Synowie Albionu” skorzystali z faktu, że piłka wybita przez Orjana Nylanda odbiła się od kabla podtrzymującego kamerę zawieszoną nad murawą.
Zastosowanie technologii „sky cam”, choć zwiększa atrakcyjność widowiska, tym razem bezpośrednio wpłynęło na wynik. Kontakt futbolówki z instalacją pomógł Anglikom przejąć piłkę i przeprowadzić akcję zakończoną bramką. Norweskie media podkreślają, że trafienie było nieprawidłowe i nie powinno zostać uznane przez sędziów, co wyraźnie pokazały telewizyjne powtórki.
Marcin Borski analizuje kontrowersje
Na antenie Kanału Sportowego sprawę skomentował były sędzia Marcin Borski. – Norwegowie z pewnością nie odpuszczą tego tematu i będą drążyć. Jeżeli ta piłka uderzyła w ten kabel to mamy ogromny skandal. Piłka uderzyła w ciało obce jak to się mówi. Jak piłka uderzy w telebim albo coś podobnego to w tej sytuacji odgwizduje się rzut sędziowski – ocenił.
– Ta akcja powinna być zatrzymana i bramka nie powinna być zaliczona. Technicy materiału telewizyjnego powinni dokładnie przeanalizować tą sytuację czy faktycznie ta piłka uderzyła w kabel – dodał.
Anglia wygrała 2:1 po dublecie Bellinghama. Więcej o MŚ w programie Kanału Sportowego:

















