Infantino broni gigantycznych cen biletów na MŚ 2026. Tłumaczenia? Kuriozalne
Gianni Infantino ZUMA/NEWSPIX.PL
Gianni Infantino broni drastycznych podwyżek cen biletów na mundial w 2026 roku, argumentując je specyfiką amerykańskiego rynku i rekordowym popytem przekraczającym 500 milionów zgłoszeń. Szef światowej federacji ironicznie zapowiedział nawet darmowy poczęstunek dla każdego, kto zdecyduje się odkupić wejściówkę na finał za bajońskie sumy.
Prezes FIFA odpiera zarzuty o wygórowane ceny biletów
Gianni Infantino stanął w obronie polityki cenowej biletów na Mistrzostwa Świata 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku. Podczas konferencji Milken Institute Global Conference w Beverly Hills szef światowej federacji przekonywał, że organizacja jest zmuszona dostosować się do realiów amerykańskiego rynku, gdzie prawo pozwala na odsprzedaż wejściówek po cenach znacznie przewyższających ich wartość nominalną.
Infantino odniósł się bezpośrednio do informacji o biletach na finał w Nowym Jorku, które na oficjalnej platformie FIFA Marketplace osiągały cenę przekraczającą 2 miliony dolarów. „Jeśli niektórzy wystawiają na rynku wtórnym bilety na finał za 2 miliony dolarów, po pierwsze nie oznacza to, że te bilety tyle kosztują” – stwierdził prezydent FIFA.
Kontynuując swoją wypowiedź, szef światowego futbolu ironicznie skomentował potencjalne zakupy za tak wysokie kwoty. „Po drugie, nie oznacza to, że ktoś te bilety kupi. A jeśli ktoś kupi bilet na finał za 2 miliony dolarów, osobiście przyniosę mu hot doga i colę, aby upewnić się, że będzie miał wspaniałe doświadczenie” – zapowiedział Infantino.
Czytaj także: Prestianni z kolejnym ciosem! FIFA zdecydowała
Ostra krytyka ze strony fanów i ogromny popyt
Działania federacji spotkały się ze stanowczą reakcją organizacji Football Supporters Europe (FSE), która określiła strukturę cenową mianem „wymuszenia” oraz „monumentalnej zdrady”. W marcu bieżącego roku FSE złożyła pozew do Komisji Europejskiej przeciwko FIFA, kwestionując nadmierne koszty biletów. Różnica w cenach jest znacząca – najdroższa wejściówka na finał w Katarze w 2022 roku kosztowała 1600 dolarów, podczas gdy w 2026 roku cena nominalna najdroższego biletu na mecz o złoto wynosi około 11 tysięcy dolarów.
Infantino argumentował jednak, że podwyżki są uzasadnione ekonomicznie. „Musimy patrzeć na rynek – jesteśmy na rynku, na którym branża rozrywkowa jest najbardziej rozwinięta na świecie. Musimy więc stosować stawki rynkowe” – wyjaśnił. Podkreślił, że zbyt niskie ceny nominalne spowodowałyby jedynie gwałtowny wzrost cen w obrocie wtórnym, na czym FIFA by nie skorzystała.
Według danych przedstawionych przez Infantino, zainteresowanie turniejem jest rekordowe. FIFA otrzymała ponad 500 milionów próśb o bilety na rok 2026, podczas gdy na mundiale w 2018 i 2022 roku wpłynęło łącznie mniej niż 50 milionów zgłoszeń. Szef federacji zaznaczył również, że 25 procent wejściówek na fazę grupową jest dostępnych w cenie poniżej 300 dolarów.
Odnosząc się do realiów panujących w Stanach Zjednoczonych, Infantino porównał koszty mundialu do innych wydarzeń sportowych. „W USA nie można obejrzeć meczu futbolu na poziomie uniwersyteckim, nie wspominając o topowym meczu zawodowym na określonym poziomie, za mniej niż 300 dolarów. A to są przecież mistrzostwa świata” – podsumował szef FIFA.
Czytaj także: Praca marzeń na MŚ! Oferują 50 tysięcy dolarów za obejrzenie wszystkich meczów!

















