Kuriozalne zamieszanie we Francji! O włos od awansu do Ligue 1
FOT. ICON SPORT/NEWSPIX.PL
Le Mans mogło zapewnić sobie bezpośredni awans do Ligue 1. Mecz z Bastią, w którym zespół prowadził 2:0, został jednak przerwany. Co dalej z ekipą MUC 72?
Awans Le Mans pod znakiem zapytania
Choć piłkarze Le Mans FC prowadzili w Bastii 2:0 w ostatniej kolejce Ligue 2, ich oficjalny powrót do elity stoi pod znakiem zapytania. Jak opisuje „L’Equipe”, spotkanie zostało definitywnie przerwane w doliczonym czasie gry drugiej połowy z powodu rzucania rac na murawę stadionu Furiani. Zespół prowadzony przez Patricka Videirę, który od opuszczenia Ligue 1 w 2010 roku przeszedł drogę od degradacji na szósty poziom rozgrywkowy po widmo zniknięcia klubu w 2013 roku, nie może jeszcze świętować sukcesu. Bramki w meczu na Korsyce zdobywali Erwan Colas w 16. minucie oraz Milan Robin w doliczonym czasie gry, a Dame Gueye w międzyczasie trafił w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Lisandru Olmetę.
W obliczu niepewności co do wyniku meczu w Bastii, AS Saint-Étienne wypełniło swoje zadanie, rozbijając Amiens aż 5:0. Na oczach właściciela Larry’ego Tanenbauma Zieloni przerwali serię trzech porażek z rzędu. Bohaterem spotkania został Joshua Duffus, który ustrzelił dublet, a kolejne trafienia dołożyli Zuriko Davitashvili, Lucas Stassin oraz Aimen Moueffek. Wynik ten pozwolił drużynie z Geoffroy-Guichard zabezpieczyć trzecie miejsce w tabeli i uniknąć pierwszej rundy baraży. Pod warunkiem zatwierdzenia wyniku meczu Le Mans, podopieczni Videiry wyprzedzą ASSE, spychając ich do walki o awans w meczu z lepszym z pary Red Star – Rodez.
Red Star utrzymał czwartą lokatę w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bramek, mimo remisu 1:1 z Montpellier, uratowanego przez Nicolasa Paysa w 88. minucie. „Gwiazdorzy” zmierzą się we wtorek na stadionie Bauer z Rodez, które pokonało Annecy 2:1 i pozostaje niepokonane w 2026 roku. Wielkim przegranym wieczoru zostało Reims. Mimo efektownej wygranej 5:3 nad Pau, w której Keito Nakamura zdobył aż cztery bramki, zespół ten zakończył sezon na szóstym miejscu, nie kwalifikując się do walki o awans. Z kolei pewne tytułu mistrzowskiego Troyes uległo Grenoble 1:2 po trafieniu Moussy Djitté w końcówce spotkania, co było ich pierwszą porażką od blisko miesiąca.

















