Selekcjoner przeprosił piłkarza Legii!
Radoslaw Makuch / PressFocus/NEWSPIX.PL
Po kompromitacji z Bośnią i Hercegowiną selekcjoner Gheorghe Hagi publicznie uderzył się w pierś, żałując pominięcia w składzie Otto Hindricha. Golkiper Legii Warszawa może stać się beneficjentem fatalnej postawy Ionuta Radu przed nadchodzącym meczem o życie z reprezentacją Polski.
Publiczna samokrytyka selekcjonera Rumunów
Reprezentacja Rumunii fatalnie rozpoczęła zmagania w Lidze Narodów, notując dwie porażki — najpierw na wyjeździe ze Szwecją, a ostatnio u siebie z Bośnią i Hercegowiną (2:4). Po poniedziałkowym spotkaniu selekcjoner Gheorghe Hagi publicznie przyznał, że popełnił błąd, nie stawiając na Otto Hindricha. Bramkarz Legii Warszawa, który notował udany początek sezonu 2026/2027, musiał pogodzić się z rolą rezerwowego, podczas gdy między słupkami stał Ionut Radu. Golkiper Celty Vigo w starciu z Bośniakami wpuścił cztery bramki, w tym jedną po fatalnym, indywidualnym błędzie.
Hagi przeprasza gracza Legii Warszawa
Na pomeczowej konferencji prasowej legendarny Rumun nie krył rozczarowania swoimi decyzjami personalnymi. — Żałuję, że nie wstawiłem do bramki Otto Hindricha. Zasługiwał na to – bardzo dobrze zagrał przeciwko Walii — przyznał otwarcie Hagi, nawiązując do postawy zawodnika „Wojskowych”. Szkoleniowiec „Tricolorii” przeprosił również pozostałych pominiętych zawodników, biorąc odpowiedzialność za wynik na swoje barki.
— Przepraszam, że nie wystawiłem niektórych zawodników; inni mogą być niezadowoleni. To było najlepsze, co mogłem zrobić, tak to sobie wymyśliłem i przepraszam — kontynuował selekcjoner. Hagi podkreślił również, że rumuńska piłka znalazła się w punkcie, który wymaga głębokich zmian w podejściu do budowania zespołu.
— Nie możemy uciekać od prawdy. To nie jest na to czas. To moment wymagający bardzo, bardzo poważnej refleksji: dokąd zmierzamy, co musimy zrobić i jak mamy do tego podejść — zakończył opiekun kadry. Teraz Rumunów czeka kluczowe spotkanie z Polską, które odbędzie się w najbliższy piątek. Dla obu drużyn będzie to mecz o „być albo nie być” w dywizji B Ligi Narodów, a przegrany stanie się głównym kandydatem do spadku.

















