Legenda reprezentacji Francji zapowiedziała koniec kariery
diebilderwelt / Alamy
Legendarny francuski snajper Olivier Giroud zapowiedział, że zamierza najprawdopodobniej zakończyć profesjonalną karierę po wygaśnięciu kontraktu z Lille w czerwcu 2027 roku.
Koniec pięknej kariery na horyzoncie
Olivier Giroud, legendarny francuski napastnik, ogłosił plan zakończenia profesjonalnej kariery piłkarskiej. Doświadczony snajper, który we wrześniu świętował swoje 40. urodziny, zamierza zawiesić buty na kołku wraz z wygaśnięciem obecnej umowy z Lille. Kontrakt zawodnika obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku i to właśnie ta data ma stać się momentem jego pożegnania z boiskiem.
W rozmowie z dziennikiem „L’Equipe” Giroud otwarcie zadeklarował swoje zamiary dotyczące najbliższej przyszłości. „Jako piłkarz uważam, że to najprawdopodobniej mój ostatni sezon. Dlatego cieszę się każdą chwilą” – wyznał napastnik. Francuz w obecnej kampanii 2026/27 pełni głównie rolę zmiennika.
Bogata historia i ostatni taniec w Lille
Giroud dołączył do ekipy z Lille w sezonie 2025/26 po zakończeniu przygody w Los Angeles FC. Jego powrót do ojczyzny okazał się niezwykle udany – w pierwszej kampanii zdobył 11 bramek w 44 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Jego cztery trafienia w europejskich pucharach znacząco pomogły klubowi w wywalczeniu powrotu do Ligi Mistrzów. Choć obecnie jego rola w zespole uległa zmianie, doświadczenie mistrza świata z 2018 roku pozostaje kluczowe dla drużyny.
Kariera Giroud, która rozpoczęła się w 2006 roku w Grenoble, obfitowała w liczne trofea. Reprezentując barwy takich klubów jak Montpellier, Arsenal, Chelsea czy AC Milan, napastnik sięgał po mistrzostwa Francji i Włoch, cztery Puchary Anglii, a także triumfował w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. W lipcu 2024 roku zakończył karierę reprezentacyjną, pozostawiając po sobie imponujący bilans 57 goli w 137 meczach dla drużyny narodowej Francji.
Jest drugim najlepszym strzelcem w historii kadry narodowej: wyprzedził nawet Zidane’a (31 bramek), Platiniego (41), Griezmanna (44), czy Henry’ego (51).


















