Trener FC Porto ujawnia! Jose Mourinho zadzwonił do niego po zdobyciu tytułu
ZUMA/NEWSPIX.PL
Francesco Farioli podsumował mistrzowski sezon w barwach FC Porto, doceniając klasę rzuconą przez ligowych gigantów ze stolicy. Opiekun Smoków zdradził również kulisy swojej relacji z José Mourinho, który gratulował mu sukcesu tuż po przypieczętowaniu tytułu.
Inspiracja od legendy i szacunek do rywali
Francesco Farioli, szkoleniowiec FC Porto, w obszernym wywiadzie dla stacji RTP odniósł się do minionego sezonu oraz relacji z ligowymi przeciwnikami. Włoch podkreślił, że prestiż osiągnięć Smoków jest bezpośrednio powiązany z klasą oponentów, z którymi przyszło im rywalizować o najwyższe cele.
„Wymiar naszego sukcesu jest mierzony zwłaszcza klasą naszych przeciwników. I prawdziwie wierzę, że nasz sukces był ogromny, ponieważ rywale, przeciwko którym graliśmy, to dwa gigantyczne kluby. Dwaj giganci, którzy, jak powiedziałem, stale udowadniają w rozgrywkach krajowych, że są w stanie mierzyć się na najwyższym europejskim poziomie” – przyznał trener ekipy z Estádio do Dragão.
Specjalna relacja z José Mourinho
W rozmowie nie mogło zabraknąć wątku José Mourinho, który dla obecnego trenera Porto pozostaje kluczowym punktem odniesienia. Farioli nie ukrywa, że kariera „The Special One” miała ogromny wpływ na jego postrzeganie zawodu, zwłaszcza w kontekście dokonań Portugalczyka w lidze włoskiej.
„Dla mnie on był punktem odniesienia, jednym z trenerów, którzy najbardziej mnie inspirowali. Jako włoski kibic i dzieciak, który dorastał oglądając Serie A, nigdy, nigdy nie zapomnę Interu Mourinho, tego co byli w stanie zrobić, ducha jedności, który zademonstrowali w rozgrywkach, które wygrali. I dziedzictwa, które Mourinho zostawił w klubie, mimo że był tam krótko” – wyznał szkoleniowiec.
Relacja obu trenerów zacieśniła się jeszcze przed przeprowadzką Włocha do Portugalii. Francesco Farioli zdradził, że odbył ważną rozmowę z Mourinho latem, gdy ten prowadził tureckie Fenerbahçe, by zgłębić specyfikę pracy w Porto.
„W tym aspekcie miałem okazję poznać go wcześniej. Rozmawiałem z nim przed przyjazdem tutaj, latem, kiedy był trenerem Fenerbahçe. I opisał mi, co oznacza FC Porto. Dał mi niesamowity punkt odniesienia na temat miasta i klubu. I myślę, że jego więź z tym klubem i wdzięczność tego klubu dla niego będą wieczne za to, co zrobił, aby ponownie wprowadzić klub na najwyższy poziom europejskiego futbolu” – wspomina Farioli.
Wyjątkowy telefon
Mimo boiskowej rywalizacji w minionych miesiącach, obaj szkoleniowcy zachowali szczere i bezpośrednie relacje oparte na wzajemnym uznaniu. Dowodem na to był gest Mourinho tuż po tym, jak zespół Farioliego zapewnił sobie tytuł.
„Między mną a nim mamy bardzo uczciwą i bezpośrednią więź, chociaż w tym sezonie byliśmy rywalami, chociaż w tym sezonie walczyliśmy na boisku ze wszystkim, co mieliśmy, aby próbować wygrywać mecze. Ale zawsze z niesamowitym szacunkiem dla naszej pracy, a zwłaszcza dla istot ludzkich, które mierzyły się ze sobą. I w tej części uczciwość oraz przejrzystość między rywalizacją a lojalnością, którą mieliśmy w naszej konkurencji, jest dość godna uwagi. I, jak powiedziałem na konferencji prasowej w niedzielę rano po zdobyciu tytułu, jednym z pierwszych telefonów, jakie otrzymałem, był ten od Mourinho” – zakończył trener Porto.

















