Taremi wstąpi do irańskiej armii? Jest oficjalne potwierdzenie
SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Według wypuszczonych do sieci informacji, Mehdi Taremi miał zerwać kontrakt z Olympiakosem i wrócić do Iranu, aby bronić ojczyzny. Szybko okazało się, że to typowy fake news, co potwierdził zarówno jego agent, jak i wiceprezes greckiego klubu.
Plotki o powrocie Taremiego do Iranu
W ostatnich godzinach media społecznościowe obiegła informacja, jakoby napastnik Olympiakosu Pireus miał poinformować klub o natychmiastowym zerwaniu kontraktu i powrocie do ojczyzny. 33-latek rzekomo chciał włączyć się do obrony Iranu.
Doniesienia te sugerowały, że Taremi wyraził gotowość do wstąpienia do wojska, aby bronić swojego kraju przed atakami ze strony USA i Izraela. Pomimo usilnych starań ze strony przedstawicieli Irańskiej Federacji Piłkarskiej, aby przekonać go do pozostania w Grecji i kontynuowania kariery, napastnik miał pozostawać niezłomny w swoim stanowisku.
Czytaj także: O mundialu w USA jeszcze nie słychać! “Na gorączkę trzeba poczekać”
Taremi nie wróci do ojczyzny
Informacja ta nie została jednak oficjalnie potwierdzona ani przez samego zawodnika, ani przez Olympiakos. Teraz z kolei odniósł się do niej agent Irańczyka, Federico Pastorello, który opublikował na Instagramie następujące słowa:
– W ostatnich godzinach krążą wypowiedzi przypisywane Mehdiemu Taremiemu. Nie oddają one jednak faktycznego stanu rzeczy. Zawodnik w pełni koncentruje się na pracy w Atenach oraz na swojej ścieżce zawodowej. Wykazuje się przy tym ogromnym zaangażowaniem i determinacją. W tak delikatnym momencie należy unikać interpretacji wyrwanych z kontekstu oraz błędnego przedstawiania faktów. Liczymy na poczucie odpowiedzialności i szacunek ze strony wszystkich – czytamy.
Do sprawy odniósł się także Konstantinos Karapapas, wiceprezes Olympiakosu, który skomentował ją w jeszcze ostrzejszy sposób.
– Pierwszą ofiarą wojny jest zawsze prawda. Nie wierzcie w fake newsy i okażmy szacunek zarówno sportowcom, jak i wszystkim ludziom, których ojczyzny stoją w płomieniach. Tak czy inaczej, mówimy o temacie, który dotyka każdego kraju na świecie i wpływa na całą planetę. PS: Niestety nikt nie jest w stanie zapobiec temu, co wypisuje byle przypadkowa osoba, której coś strzeli do głowy, ani oczywiście dalszemu powielaniu takich treści – napisał.
Wiarygodności pierwotnej plotce dodawał fakt, że Taremi faktycznie służył w przeszłości w marynarce Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) w latach 2010–2012, co zresztą niedawno wywołało u niego problemy z uzyskaniem wizy na MŚ 2026.
Czytaj także: Prezes Pogoni skrytykował Trumpa! Dostał mocną odpowiedź!

















