Lewandowski już wrócił do gry w MLS. Oto co zrobił w końcówce hitowego starcia [WIDEO]
ZUMA/NEWSPIX.PL
Robert Lewandowski pojawił się na boisku w ostatnich minutach starcia z Vancouver Whitecaps. Polak zdążył zaliczyć asystę przy golu, który zdecydował o losach hitu MLS.
Robert Lewandowski pomógł Chicago Fire postawić kropkę nad „i”
Robert Lewandowski przedwcześnie opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski po tym, jak został zawieszony na jeden mecz Ligi Narodów ze względu na nadmiar żółtych kartek. Choć amerykańskie media zapowiadały, że „Lewy” zacznie mecz z Vancouver Whitecaps w pierwszym składzie, ostatecznie usiadł na ławce rezerwowych.
Chicago Fire szybko wyszło na prowadzenie. Już w 9. minucie Jonathan Bamba pokonał bramkarza rywali strzałem z ok. 20 metrów. Z kolei w 27. minucie Philipp Zinckernagel mógł powiększyć przewagę „Strażaków”. Nie udało mu się jednak wykorzystać rzutu karnego. Po jego uderzeniu piłka odbiła się od słupka.
Goście dążyli do odrobienia strat. Tuż po przerwie na boisku pojawił się Thomas Mueller. Legenda Bayernu Monachium mogła tylko patrzeć, jak pada gol na 2:0 dla ekipy z Wietrznego Miasta. Bramkę zdobył Zinckernagel, który tym samym odkupił winy.
Kanadyjczycy doprowadzili do wyrównania w 73. minucie dzięki Mathiasowi Labordzie. Chwilę później Gregg Berhalter posłał na plac boju Roberta Lewandowskiego. W 88. minucie Polak stanął oko w oko z bramkarzem. Wolał jednak oddać piłkę Marenowi Haile-Selassie, który ustalił wynik spotkania.
Po pokonaniu lidera Konferencji Zachodniej Chicago Fire zajmuje czwarte miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Na swoim koncie ma 45 punktów.

















