Rozbrajająca anegdota Zbigniewa Bońka. „Klepnął mnie dwa razy z liścia”
SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Zbigniew Boniek był gościem Kanału Sportowego. Były prezes PZPN opowiedział o tym, co stało się, gdy próbował opuścić Zawiszę Bydgoszcz jako 15-latek.
Zbigniew Boniek wspomina początki swojej kariery
Zbigniew Boniek i Mateusz Borek udali się na wspólny spacer po Bydgoszczy na antenie Kanału Sportowego. Dla byłego prezesa PZPN był to powrót do miasta, w którym się wychował. Co więcej, kariera piłkarska „Zibiego” zaczęła się w Zawiszy, w której grał w latach 1973-1975. Okazuje się jednak, że Boniek chciał zmienić klub jeszcze przed transferem do Widzewa Łódź.
– W wieku 15 lat próbowałem zmienić barwy klubowe. Zawsze byłem bardzo małym chłopcem, rosłem bardzo powoli. Trener Kamiński – czyli mój pierwszy trener – zawsze mówił: nie zaczniesz w pierwszym składzie, wejdziesz na koniec, musisz nabrać siły. Mnie to nie przekonywało, denerwowałem się. W pewnym momencie podjąłem decyzję, że zmieniam klub i idę do Polonii Bydgoszcz. Zadzwoniłem do znajomych i powiedziałem im „idę do was, koniec z Zawiszą”. Przyszedłem do szatni, nagle otwierają się drzwi i wchodzi trener Kamiński z Zawiszy. Zapytał się „gdzie jest ten łobuz”, po czym wszyscy wskazali na mnie. Klepnął mnie dwa razy „z liścia” i powiedział: wy****dalaj na Zawiszę, tam jest twój klub. I skończył się transfer, wróciłem na Zawiszę – podsumował.
Czytaj też: Boniek vs Najman – zasady wyścigu!


















