Został zapytany o powrót do Legii. „Wiadomo, że bym chciał”
MARCIN SZYMCZYK/FOTOPYK / NEWSPIX.PL
Kacper Tobiasz po transferze do tureckiego Gaziantepu otwarcie deklaruje chęć sentymentalnego powrotu na Łazienkowską w przyszłości.
Kacper Tobiasz latem zdecydował się na opuszczenie Legii Warszawa i przenosiny do tureckiego Gaziantepu. Mimo że 23-letni bramkarz dopiero rozpoczyna swoją zagraniczną karierę, w rozmowie w programie „Cały ten Majdan” zadeklarował, że w przyszłości chętnie ponownie założyłby koszulkę stołecznego klubu.
– Nie zastanawiałem się, gdzie chciałbym zakończyć karierę, bo nigdy nie wiadomo, jak wszystko się potoczy. Sentymentalny powrót do Legii? Wiadomo, że bym chciał. Fajnie byłoby to spuentować w ten sposób – przyznał golkiper.
Wychowanek „Wojskowych” zdaje sobie jednak sprawę, że realizacja takiego scenariusza zależy od wielu okoliczności, a na obecnym etapie skupia się na nowych wyzwaniach, nie wybiegając zbyt daleko w przyszłość.
– Jeżeli jednak tak się nie wydarzy, nie będę miał do nikogo pretensji. Wiele czynników musi się złożyć, żeby tak się stało. Ciężko mi zresztą o tym mówić, bo dopiero co wyjechałem z Legii. Jeszcze nie myślę o tym, żeby tutaj wrócić. Wybiegając jednak bardzo daleko do przodu, mam nadzieję, że przede mną jeszcze piętnaście lat kariery i zobaczymy, jak to wszystko się potoczy – dodał Tobiasz.
Kulisy rozstania ze stołecznym klubem
Odejście bramkarza z Warszawy poprzedził trudniejszy okres, w którym stracił on miejsce w podstawowym składzie na rzecz sprowadzonego zimą Otto Hindricha. Choć Legia przedstawiła zawodnikowi propozycję przedłużenia wygasającej umowy, negocjacje nie przyniosły porozumienia.
— Dostał od nas oferty i je odrzucił. Skoro je odrzucił, to nie pytaj mnie, czy musiało się tak skończyć – mówił Fredi Bobić w Prawdzie Futbolu. — Jeżeli dajemy komuś ofertę, bo chcemy go zatrzymać, a negocjacje trwają pół roku i cały czas słyszymy: „Nie, to za mało” albo „nie chcę jeszcze podjąć decyzji”, gdy kontrakt wygasa, wtedy mówię: „Powodzenia w nowym klubie i wszystkiego dobrego”. Po ostatnim meczu rozwinęliśmy przed zawodnikiem czerwony dywan. Co więcej mogliśmy zrobić? Romantyczne podejście nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością – kontynuował dyrektor sportowy.
Kacper Tobiasz opuścił szeregi warszawskiej drużyny z dorobkiem 139 występów. Obecnie reprezentuje barwy Gaziantepu, gdzie gra wspólnie z innym Polakiem, Kacprem Kozłowskim.


















