Wisła Kraków ma w składzie wielkiego lidera. „Następca Głowackiego”
fot. ZUZA TWARDOSZ / 400mm.pl/NEWSPIX.PL
Alan Uryga zbiera coraz więcej pochwał za swoje występy w Wiśle Kraków. Wojciech Jagoda na antenie Kanału Sportowego porównał kapitana Białej Gwiazdy do Arkadiusza Głowackiego. Ekspert docenił charakter 32-latka i jego rolę w drużynie, a przy okazji zestawił go z Przemysławem Wiśniewskim.
Alan Uryga po latach problemów zdrowotnych ponownie odgrywa kluczową rolę w Wiśle Kraków. Jest kapitanem zespołu Mariusza Jopa i jednym z liderów defensywy. W ostatnich tygodniach jego postawę doceniał również szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Stoper bardzo dobrze spisuje się w grze obronnej, a do tego dołożył dwa cenne gole, które zapewniły beniaminkowi trzy punkty.
Jagoda wskazał następcę Arkadiusza Głowackiego
Wojciech Jagoda na naszej antenie rozpływa się nad grą Urygi. Dostrzega podobieństwo między nim a jednym z najbardziej zasłużonych obrońców w historii Wisły Kraków.
– Dla mnie to jest następca Arka Głowackiego. To jest facet po przejściach, któremu nikt nic nie dał za darmo, nawet w Wiśle Kraków miał problemy z akceptacją kibiców. W Wiśle Płock musiał pokazać jaki jest dobry. Wrócił, zaczął grać, pojawiły się kontuzje, ale jest na tyle twardy, że nie ma problemu włożyć nogi między dwóch, trzech rywali po zerwanych krzyżowych – mówi w Kanale Sportowym.
Uryga w latach 2017-2021 reprezentował Wisłę Płock, a po powrocie do Krakowa zmagał się z poważnymi kontuzjami kolana. W marcu 2022 i maju 2025 roku dochodziło do zerwania więzadeł krzyżowych. Mimo tego zdołał wrócić do regularnych występów.
Uryga a Wiśniewski. Różnica jest ogromna
Jagoda uznał Urygę za przykład prawdziwego przywódcy, przeciwstawiając mu Przemysława Wiśniewskiego, którego ocenił znacznie surowiej. Przy okazji piątkowego meczu Widzew Łódź – Wisła Kraków defensor Białej Gwiazdy radził sobie znakomicie, choć wynik rywalizacji pozostał bezbramkowy.
– Pokazałbym różnicę między liderem drużyny a kimś zagubionym na boisku – gdy patrzymy na Przemka Wiśniewskiego i Alana Urygę. Wiśniewski nie jest w stanie pomóc nikomu, bo najpierw jemu trzeba pomagać. Uryga jest liderem, przywódcą, dzięki niemu lepiej wyglądają ci wokół niego – podsumowuje Jagoda.
Zobacz również: Alan Uryga pisze najpiękniejszą historię tego sezonu Ekstraklasy

















