Piłkarz Górnika Zabrze wyhamował po dobrym początku. To jego problemy
Górnik Zabrze (X)
Brandon Domingues walczy o powrót do wyjściowej jedenastki Górnika Zabrze po serii infekcji i utracie miejsca na rzecz konkurentów do gry na skrzydle.
Brandon Domingues walczy o powrót do składu
Francuski skrzydłowy Górnika Zabrze, o którego pozyskanie działacze z Roosevelta zabiegali jeszcze w czasie jego występów w węgierskim Debreceni VSC, jak przypomina serwis Roosevelta81.pl, przeżywa trudniejszy moment w ekipie Trójkolorowych. 25-latek trafił do Zabrza na zasadzie wypożyczenia z Realu Oviedo, jednak po obiecującym początku rundy wiosennej stracił miejsce w wyjściowej jedenastce. Choć w starciach z Piastem Gliwice czy Bruk-Bet Termaliką Nieciecza Domingues był wyróżniającym się zawodnikiem, ostatnie tygodnie spędził głównie na ławce rezerwowych lub lecząc infekcje.
Problemy zdrowotne i decyzje trenera
Sytuację zawodnika skomplikowały dwie choroby, których nabawił się w krótkim odstępie czasu. Wykluczyły go one między innymi z udziału w Śląskim Klasyku. W meczach z Motorem Lublin i Rakowem Częstochowa skrzydłowy nie pojawił się na boisku, a w starciu z Widzewem Łódź zanotował jedynie krótki epizod. Trener Michal Gasparik otwarcie wyjaśnia powody absencji Francuza: „Brandon w ostatnich tygodniach był dwa razy chory, nie mógł trenować. Musiałem dać szansę innym zawodnikom, którzy walczyli o miejsce w składzie. W kilku ostatnich meczach postawiliśmy na innych skrzydłowych, którzy na ten moment dają nam więcej w dryblingu jeden na jeden„ – cytuje Roosevelta81.pl.
Brandon Domingues jest wypożyczony do 14-krotnych mistrzów Polski do końca obecnego sezonu. W umowie między klubami zawarto opcję wykupu, jednak władze Górnika nie podjęły jeszcze wiążącej decyzji w sprawie przyszłości zawodnika. „Do końca sezonu jeszcze daleka droga. Po zakończeniu rozgrywek siądziemy, zrobimy analizę z klubem i sztabem i wtedy podejmiemy decyzję” – podkreśla szkoleniowiec zabrzańskiego zespołu.
Czytaj też: Ważna rola byłego kapitana Górnika Zabrze. Pracy ma co niemiara

















