Dlaczego Raków zwolnił Łukasza Tomczyka? Cygan zdradził powody
fot. MIROSLAW SZOZDA / 400MM.PL/NEWSPIX.PL
Łukasz Tomczyk został zwolniony z Rakowa Częstochowa dzień po przegranym finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Wojciech Cygan ujawnił teraz kulisy tej decyzji i przyznał, że w klubie pojawiły się problemy na linii sztab–zarząd oraz sztab–piłkarze.
Raków Częstochowa wszedł w 2026 rok z nowym trenerem. Długofalowym następcą Marka Papszuna miał zostać Łukasz Tomczyk, który został tym samym nagrodzony za swoją świetną pracę w Polonii Bytom. Na stanowisku szkoleniowca Medalików wytrzymał jednak raptem kilka miesięcy, a klub zwolnił go zaraz po przegranym finale Pucharu Polski.
W Częstochowie liczono na zdobycie tego trofeum, ale podczas finałowego spotkania drużyna prezentowała się bardzo słabo i ostatecznie przegrała 0:2 z Górnikiem Zabrze. Dzień po porażce w Pucharze Polski Tomczyk został zwolniony, mimo wcześniejszych zapewnień o stabilności jego posady. Wojciech Cygan tłumaczy teraz, dlaczego doszło do nagłego rozstania.
Zobacz również: Wojciech Cygan wprost o szatni Rakowa. „Część z nich musi się obudzić”
Cygan ujawnia kulisy zwolnienia Tomczyka
Dzień przed finałem celowo powiedziałem, że projekt Łukasza Tomczyka to wizja długoterminowa. Ten sztab potrzebował wtedy mocnego parasola ochronnego i naszego wsparcia, aby odciąć się od presji. Cel był jeden: wygrać Puchar Polski. Porażka w Warszawie nie była jednak decydująca w kwestii jego zwolnienia. Oceniliśmy suche, brutalne fakty. Mieliśmy duże zastrzeżenia do tego, jak funkcjonuje drużyna od wewnątrz. Pojawiły się zgrzyty na linii sztab-zarząd oraz sztab-piłkarze. Sam Łukasz, robiąc rzetelny rachunek sumienia, z pewnością przyzna, że niektóre jego decyzje nie były optymalne
zdradził działacz Rakowa dla „Dziennika Zachodniego”.
Cygan podkreślił, że sam wynik finału nie przesądził o decyzji ws. Tomczyka. Było to jednak następstwo dłuższych problemów w szatni i kontrowersyjnych wyborów trenera. Pojawiły się zgrzyty na linii sztab-zarząd oraz sztab-piłkarze.
Tomczyk miał być w Rakowie wyborem długoterminowym i trenerem, który będzie kontynuował wizję Papszuna. Jego zwolnienie w maju było zaskakujące i niekoniecznie wyszło częstochowianom na dobre. Od tego czasu z posadą w Rakowie pożegnał się już Dawid Kroczek, a Tomasz Kaczmarek zaczął pracę od zwycięstwa i dwóch porażek.
Zobacz również: Wojciech Cygan wyjaśnił odejście Arsenicia do Legii. „Nie chodziło o pieniądze”


















