Co z przyszłością Astiza? „Nie wykluczam…”
Igor Jakubowski / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
W piątek Inaki Astiz przestanie pełnić rolę tymczasowego trenera Legii Warszawa po tym, jak do klubu oficjalnie trafi Marek Papszun. Hiszpan nie wykluczył, że pozostanie w jego sztabie szkoleniowym.
Ostatni mecz Astiza
Legia Warszawa zakończyła fatalną dla siebie jesień, również jeśli chodzi o europejskie puchary. Choć w ostatnim meczu fazy ligowej Ligi Konferencji pewnie wygrała 4:1 z Lincolnem Red Imps, wynik ten nie dał awansu chociażby do 1/16 finału rozgrywek.
Starcie z mistrzem Gibraltaru było również ostatnim dla Inakiego Astiza w roli tymczasowego trenera. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w piątek nadejdzie oficjalne ogłoszenie Marka Papszuna, który po długich negocjacjach ostatecznie obejmie Legię.
Astiz w sztabie Papszuna?
Po końcowym gwizdku czwartkowego meczu z Lincolnem hiszpański trener zwrócił uwagę na brak czystego konta. – Cieszyłem się z zespołem z tego zwycięstwa. Żałuję, że nie zagraliśmy na zero z tyłu. Szkoda tej straconej bramki pod koniec meczu – powiedział.
Tymczasowy trener Legii został również zapytany o swoją przyszłość w związku z zatrudnieniem Marka Papszuna. Astiz nie wykluczył żadnej opcji.
– Nie wykluczam, że wrócę do roli asystenta w sztabie nowego trenera. Od początku wiedziałem, że nie jestem gotowy na 100 procent, ale podjąłem to wyzwanie. Starałem się od początku do końca dawać z siebie wszystko dla drużyny. Nie mam najwyższej licencji trenerskiej UEFA. Najważniejsze, żeby być szczęśliwym z tego, co robisz. Nie muszę być pierwszym trenerem. Lepiej iść krok po kroku – dodał.


















