Arce zmieniły się priorytety. “Nie mówimy teraz o awansie”
ANNA LANGOWSKA/ 058SPORT.PL/NEWSPIX.PL
Arka Gdynia znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Drużyna balansuje na krawędzi strefy spadkowej. “Nie mówimy teraz o awansie, tylko o wygraniu najbliższego meczu” – mówi przed starciem z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza trener Żółto-Niebieskich Tomasz Grzegorczyk.
Arka Gdynia tuż nad strefą spadkową
Arka Gdynia z pewnością nie tak wyobrażała sobie pierwsze kolejki tego sezonu. Przed rozpoczęciem zmagań w I lidze z podziwem można było patrzeć na skład spadkowicza z Ekstraklasy. Żółto-Niebiescy szybko podnieśli się po relegacji, skompletowali mocną drużynę i wydawało się, że na zapleczu elity będą grali tylko przez rok. Tymczasem po 11 kolejkach ekipa znad morza ma na koncie tylko 11 punktów i balansuje nad strefą spadkową. Ostatnio przegrała derby Trójmiasta z Lechią Gdańsk (1:2).
W najbliższej serii gier Arka zmierzy się z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, aktualnie trzecią siłą rozgrywek. Przed sobotnim meczem trener zespołu z Gdyni, Tomasz Grzegorczyk, przyznał, że trudna sytuacja wymusiła na klubie chwilową zmianę priorytetów.
Wielokrotnie powtarzałem, że jestem liderem sportowym tego zespołu i w niego wierzę. Na pewno nie chcemy popaść w jakiś marazm albo jakąś głębszą serię. Na tę chwilę różnica punktowa nie jest duża i tak naprawdę jeden, dwa mecze i można wskoczyć w tabeli zupełnie na inne miejsce. W naszej sytuacji nie mówimy teraz o awansie, tylko o wygraniu najbliższego meczu z Termalicą. To jest słowo-klucz. Po prostu potrzebujemy punktów
przyznał, cytowany przez portal trojmiasto.pl.
Czytaj też: To może być nowa gwiazda Arki Gdynia. „Morze chyba mi służy”















