Jannik Sinner przemówił po triumfie w Madrycie! „W domu nie rozmawiamy o tenisie”
LaPresse / Alamy Stock Photo
Jannik Sinner zdominował turniej w Madrycie i po rozbiciu Alexandra Zvereva został pierwszym tenisistą w historii z pięcioma triumfami rangi Masters 1000 z rzędu. Włoch śrubuje serię 23 zwycięstw i jako główny faworyt przenosi się teraz na Foro Italico, gdzie pod nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza powalczy o kolejny tytuł.
Jannik Sinner bezkonkurencyjny w finale w Madrycie
Jannik Sinner potwierdził swoją absolutną dominację w światowym tenisie, pewnie triumfując w turnieju w Madrycie. Włoch w decydującym starciu potrzebował zaledwie 57 minut, aby pokonać Alexandra Zvereva 6:1, 6:2. Dla lidera rankingu to 28. tytuł w karierze i dziewiąty triumf w zawodach rangi Masters 1000.
Mimo historycznych osiągnięć, Włoch zachowuje duży dystans do swoich wyników. „Nie gram dla historii. Gram dla siebie, mojego zespołu i mojej rodziny” – zadeklarował zawodnik bezpośrednio po zwycięstwie.
Lider światowej listy podkreślił również, że sukcesy sportowe nie wpływają na jego życie prywatne. „Nikt nigdy nie zmienił się pod wpływem mojego sukcesu. Moi rodzice to prości ludzie: w domu nigdy nie rozmawiamy o tenisie” – dodał reprezentant Italii.
Historyczny rekord i dominacja w rankingu
Zwycięstwo w stolicy Hiszpanii pozwoliło Sinnerowi na dokonanie rzeczy bezprecedensowej. Jak zaznacza „Corriere della Sera”, został on pierwszym tenisistą w historii, który wygrał pięć turniejów Masters 1000 z rzędu, licząc od zeszłorocznego turnieju w Paryżu, przez Indian Wells, Miami i Monte Carlo, aż po Madryt. Azzurro umocnił się na prowadzeniu w rankingu ATP, przekraczając barierę 14 tysięcy punktów (obecnie 14 350). Alexander Zverev był w tym starciu bezradny, popełniając 15 niewymuszonych błędów i notując dziewiątą porażkę z rzędu w bezpośrednich starciach z Włochem.
Najlepszy tenisista świata wylądował już na lotnisku Ciampino, skąd udał się na przygotowania do turnieju w Rzymie. Pod nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza, Sinner będzie głównym faworytem do sięgnięcia po tytuł na Foro Italico. „Fizycznie czuję się dobrze: nie ma powodu, dla którego miałbym nie zagrać na Foro. Chcę zobaczyć, jak daleko mogę zajść i jakie są moje granice” – przyznał zawodnik.
Forma Sinnera budzi respekt nawet w jego najbliższym otoczeniu. Simone Vagnozzi i Darren Cahill, trenerzy zawodnika, zapowiadają dalszy progres: „Jesteśmy pewni, że Jannik nie osiągnął jeszcze swojego szczytu”. Sam zainteresowany skupia się na kontynuowaniu zwycięskiej passy, która trwa nieprzerwanie od 7 marca. „Jestem zadowolony ze swojego poziomu, stoi za tym mnóstwo pracy. Nadal będę w siebie wierzył” – podsumował po 23. wygranym meczu z rzędu.











