Kamil Majchrzak wraca do domu. Gorzki Montreal dla Polaka
MARCIN CHOLEWINSKI/ NEWSPIX.PL
Kamil Majchrzak pożegnał się z turniejem ATP w Montrealu już na etapie 1/64 finału po porażce z Gaelem Monfilsem 4:6, 4:6. Francuz startujący z dziką kartą zdominował Polaka świetną dyspozycją serwisową i pewnie wywalczył awans do kolejnej rundy kanadyjskich zawodów.
Kamil Majchrzak pożegnał się z Montrealem
Kamil Majchrzak zakończył swój udział w turnieju w Montrealu na etapie 1/64 finału. Polski tenisista, zajmujący 67. miejsce w rankingu ATP, musiał uznać wyższość doświadczonego Gaela Monfilsa. Francuz, startujący w zawodach z dziką kartą, pokonał Polaka 2:0, wygrywając oba sety w stosunku 6:4, 6:4. Całe spotkanie na kanadyjskich kortach twardych trwało godzinę i 40 minut.
Mimo dużej różnicy w rankingu – Monfils zajmuje obecnie 347. lokatę – to reprezentant Francji dyktował warunki na korcie. Kluczowa okazała się skuteczność przy pierwszym podaniu, po którym zwycięzca zapisał na swoim koncie aż 84 proc. rozegranych punktów. Majchrzak w tym elemencie zanotował jedynie 50 proc. skuteczności. Francuz posłał również 25 zagrań kończących, podczas gdy Polak uzbierał ich 13.
Majchrzak wypracował w meczu pięć szans na przełamanie i wykorzystał dwie z nich. Monfils był jednak skuteczniejszy przy serwisie rywala, notując cztery break pointy przy dziewięciu okazjach. Choć zawodnik z Francji popełnił więcej niewymuszonych błędów (38 przy 26 Polaka), to on kontrolował przebieg obu setów, które trwały odpowiednio 47 i 53 minuty. Dla Majchrzaka to kolejna porażka w północnoamerykańskim cyklu po niedawnym odpadnięciu w drugiej rundzie turnieju w Waszyngtonie.











