HomePiłka nożnaZieliński ujawnił sekret metamorfozy. To dlatego staje się kluczowym piłkarzem Interu

Zieliński ujawnił sekret metamorfozy. To dlatego staje się kluczowym piłkarzem Interu

Źródło: własne

Aktualizacja:

W końcu nadszedł ten moment! Wreszcie z pełnym przekonaniem można napisać, że Piotr Zieliński to podstawowy zawodnik Interu Mediolan. Jaki jest sekret topowej formy Polaka?

Piotr Zieliński

Piotr Zieliński
ZUMA/NEWSPIX.PL

O pierwszym sezonie Piotra Zielińskiego w Interze najlepiej zapomnieć. Polak co prawda miał niezłe momenty, jak np. strzelenie dwóch goli przeciwko Juventusowi czy dobre występy na tle Manchester City i Arsenalu w Lidze Mistrzów, ale z reguły pełnił tylko rolę rezerwowego. Na domiar złego Inter mógł zgarnąć potrójną koronę, a zakończył sezon bez żadnego trofeum, w dodatku boleśnie przegrywając 0:5 w finale LM z PSG. I tu warto otworzyć nawias, bo wiosną większe znaczenie w Interze od Zielińskiego miał Nicola Zalewski, który sprawdził się w roli jokera z ławki.

Nowy sezon, nowe nadzieje

Latem Zalewski odszedł do Atalanty, a Zieliński stanął przed trudnym zadaniem, by przekonać do siebie mediolańskich fanów i Cristian Chivu, który zastąpił Simone Inzaghiego. Początek obecnego sezonu nie był zbyt obiecujący. Przez problemy zdrowotne ominął klubowy mundial, a gdy już wrócił do kadry meczowej, to przegrywał rywalizację z pozostałymi pomocnikami. Nie dość, że Chivu wciąż stawiał na żelazny tercet Hakan Calhanoglu, Nicolo Barella i Henrich Mychitarian, to jeszcze drużynę wzmocnili: Petar Sucić oraz Andy Diouf, a na swoje minuty liczył także inny rezerwowy – Davide Frattesi.

Włoskie media coraz częściej pisały o możliwym odejściu Zielińskiego i m.in. zainteresowaniu ze strony Lazio Rzym, gdzie trenerem jest dawny znajomy Polaka z Neapolu – Maurizio Sarri. Ale pod koniec października pojawiło się światełko w tunelu. Mychitarian, który lada moment skończy 37 lat, doznał kontuzji, która wykluczyła go z kilku spotkań. Zieliński z tej szansy skorzystał i już kilka dni później popisał się cudownym golem, stając się pierwszy Polakiem, który otrzymał wyróżnienie za najładniejszą bramkę miesiąca w Serie A.

W miniony weekend Zieliński znowu błysnął. Tym razem strzelając gola Bolonii. A po meczu mógł przeczytać o sobie kilka miłych słów.

– Nowy rok przyniósł Interowi nowego lidera. Nazywa się Piotr Zieliński. W końcu oglądamy prawdziwego Zielińskiego, tego, którego pamiętamy z Napoli. Teraz to Mychitarian z perspektywy ławki będzie oglądał Polaka. Hierarchia uległa zmianie – pisała ”La Gazzetta dello Sport”. I pisała prawdę, bo Zieliński po raz pierwszy odkąd trafił do Interu rozegrał cztery pełne mecze w Serie A z rzędu.

Na półmetku sezonu Polak wykręcił już takie same liczby, jak w całym zeszłym.

Oczywiście do najlepszego okresu z Napoli jeszcze trochę brakuje. Wystarczy przypomnieć sezon 2020/21, gdy licząc wszystkie rozgrywki, zanotował 10 goli i 12 asyst. Jednak ocena Zielińskiego nie może się sprowadzać do suchych statystyk.

Prawie nikt w Serie A nie ma takiego przyjęcia piłki, co on. I mało kto potrafi z taką gracją prowadzić piłkę, błyskawicznie zmieniać kierunek biegu czy samym balansem ciała mylić rywala. Zielińskiemu nie można też odmówić wizji i kreatywności. Potrafi wypatrzyć kolegę i wymyślić takie podanie, którego nie dostrzegłby nawet kibic sprzed telewizora, który może zatrzymać obraz. Zieliński potrafił też posłać piłkę w największym tłoku. Nie robi mu różnicy, czy musi grać na jeden kontakt, czy musi poholować piłkę, bo akurat tego wymagała sytuacja. Robi zazwyczaj to, co powinien, ponieważ mało jest tak wyszkolonych technicznie i zarazem rozumujących futbol, co Zieliński.

– Czy wrócił prime Zielińskiego? Tak sądzę. Jestem w dobrej formie, bo wreszcie nie mam już problemów zdrowotnych i jestem szczęśliwy, że trener dał mi pewność siebie, swobodę i możliwość pokazania umiejętności. Wcześniej kontuzje sprawiały, że nie prezentowałem swojego najlepszego poziomu, jednak zachowywałem spokój. Wiedziałem, że w tym sezonie mogę pokazać prawdziwego siebie – wyjaśnił Zieliński. I choć reprezentant Polski zaznacza, że darzy szacunkiem Inzaghiego, to między wierszami wbija mu szpilki.

– Chivu jest znakomity. Z nim wszyscy jesteśmy sercem drużyny. Nie ma jedenastu zawodników, którzy grają zawsze. Teraz grają wszyscy, trener rotuje składem, obserwuje naszą formę i później daje nam szanse w spotkaniach – dodał Zieliński.

Zieliński legendą Serie A?

Zieliński zachwyca na boisku, a po nim cieszy się dużym uznaniem. Nigdy nie wywoływał skandali, ani nie był bohaterem afer. Kibice doceniają także jego działalność charytatywną, którą wyniósł z domu, bo rodzice piłkarza prowadzą rodzinny dom dziecka w powiecie ząbkowickim.

Gdy Zieliński odchodził z Napoli, to przewidywaliśmy, że czeka go trudny początek, ale z czasem może stać się ikoną całej włoskiej ligi.

”Kibicom pozostaje wierzyć, że za kilka lat Zieliński będzie legendą nie tylko Napoli, ale i Interu, bo w Włoszech to się wcale nie wyklucza. Andrea Pirlo grał w Interze, Milanie oraz Juventusie, a kibice dwóch ostatnich klubów mają go za bohatera. Nie mam jednak zamiaru porównywać Pirlo do Zielińskiego, bo Polak nigdy nie dorówna Włochowi. Można jednak mieć nadzieje, że za kilka lat z czystym sumieniem będzie można napisać, że Piotr Zieliński to legenda nie tylko Napoli, ale i całej Serie A” – pisałem latem 2024 roku. Dziś 31-letni pomocnik ma już na koncie 403 mecze w lidze włoskiej. Tylko sześciu zagranicznych piłkarzy wykręciło lepszy wynik.

(Kolejno: liczba meczów, minut, goli, asyst. Źródło: Transfermarkt)

Przez całą swoją karierę Zieliński zmagał się z licznymi głosami krytycznymi, ale trzeba być futbolowym laikiem, by nie docenić jego kariery i jego umiejętności. Żeby został jednak prawdziwą legendą Serie A, powinien jeszcze podnieść znaczące trofea. Polak ma jednak szczęście, że gra w liderze włoskiej ligi, który marzy też o triumfie w Lidze Mistrzów. Na razie Inter przegrał dwa ostatnie finały (2023 i 2025).

To co do trzech razy sztuka?

Oshee
Oshee

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Włosi oczarowani Zalewskim! „Czarodziejska lewa noga”
Padło kolejne pytanie o przyszłość Lewandowskiego. Krótka odpowiedź Deco!
Wszystko jasne ws. przyszłości reprezentanta Polski! Był łączony z Widzewem
Kings League. Oglądaj kolejne mecze na Kanale Sportowym! [NA ŻYWO]
Trzęsienie ziemi w Cracovii! Były już prezes wydał oświadczenie
Sensacja w składzie Barcelony! Gwiazda na ławce. Co z Lewandowskim?
Te kluby wyrażały największe zainteresowanie Pietuszewskim! Gigant na liście!
On ma zostać nowym zawodnikiem Rakowa! „Kluby dogadują ostatnie detale”
Górnik Zabrze idzie po mistrza? Gasparik wskazał, co będzie kluczowe
Rusza walka o Superpuchar Hiszpanii. Ale… dlaczego w Arabii Saudyjskiej?