HomePiłka nożnaTragiczna sytuacja Mariusza Stępińskiego. Tomasz Lipiński komentuje

Tragiczna sytuacja Mariusza Stępińskiego. Tomasz Lipiński komentuje

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Sytuacja Mariusza Stępińskiego jest nie do pozazdroszczenia. Tomasz Lipiński w piątkowym programie “Tylko Sport” stwierdził, że polski napastnik “stanął między młotem a kowadłem”.

Tomasz Lipiński

Kanał Sportowy

Mariusz Stępiński w trudnej sytuacji

Chodzi o podejście Stępińskiego do kwestii kontrowersyjnych transparentów, które wywiesili kibice Omonii Nikozja, klubu w którym gra, w trakcie spotkania z Legią Warszawa w Lidze Konferencji Europy (0:3). Cypryjczycy napisali na nich m.in., że to Armia Czerwona wyzwoliła Warszawę.

Mariusz Stępiński skrytykował zachowanie kibiców własnego klubu. Przyznał, że “nikt normalny, mając dwóch Polaków w zespole, by czegoś takiego nie zrobił“. Fani nie pozostali mu dłużni. Wezwali nawet władze Omonii do zajęcia się dosadną wypowiedzą Polaka.

Tomasz Lipiński komentuje położenie Stępińskiego

Tomasz Lipiński w piątkowym programie “Tylko Sport” na “Kanale Sportowym” przyznał, że położenie napastnika Omonii jest naprawdę tragiczne. Nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji.

Stanął między młotem a kowadłem. Jakiego stanowiska by nie zajął, spotkałby się z krytyką jednej ze stron – stwierdził dziennikarz.

W tym sezonie Mariusz Stępiński rozegrał 18 meczów. Zdobył już 10 bramek.

Cały program do obejrzenia poniżej.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Wiadomo, co nie zagrało. Kulisy odejścia niewypału transferowego Górnika Zabrze
Papszun daje zielone światło. Legia chce napastnika z pierwszej ligi
Górnik Zabrze wyciągnął do niego rękę. Podano powody zaskakującego transferu
Górnik Zabrze ewenementem. W dzisiejszych czasach coś takiego się nie zdarza
Głos byłego kolegi z zespołu. Widzew pozyskał prawdziwego kozaka
Paląca potrzeba w Jagiellonii Białystok. Tu trzeba więcej niż jednego transferu
Śląsk Wrocław desperacko potrzebuje transferów na tę pozycję
Vuković zdradza kulisy. Dlaczego nie rozpoczął pracy w Chinach?
Jagiellonia walczy o ten transfer. Jej rywal ma solidne argumenty za sobą
Simundza wpadł na nowy pomysł. To ma rozwiązać największy problem Śląska