Były piłkarz Milanu przyznał: „Ten klub kocham bardziej niż swoją żonę”
FOT. SIPAUSA/NEWSPIX.PL
Alexandre Pato w emocjonalnych słowach wspomina lata spędzone w AC Milan, określając Carlo Ancelottiego mianem swojego sportowego ojca. Były snajper Rossonerich przyznaje, że miłość do Dumy Lombardii jest w nim wciąż żywa i stawia ten klub na samym szczycie swojej prywatnej hierarchii.
Sentymentalny powrót Alexandre Pato
Alexandre Pato w rozmowie z CBS Sports Golazo podzielił się emocjonalnymi wspomnieniami z czasów swojej gry w barwach AC Milan. Brazylijczyk, znany kibicom jako „Papero”, nie ukrywa, że klub z Mediolanu wciąż zajmuje szczególne miejsce w jego sercu i pamięci.
Były napastnik Rossonerich doskonale pamięta moment, w którym po raz pierwszy zetknął się z wielkimi postaciami światowego futbolu w szatni włoskiego giganta.
„Kiedy przyjechałem do Mediolanu, wszedłem do szatni i zobaczyłem zdjęcia oraz tabliczki z nazwiskami: Kaká, Seedorf, Pirlo, Gattuso, Maldini, a nawet Ronaldo… Pomyślałem: «wow, muszę starać się zachować spokój, nie marzyć zbyt wiele»” – wspomina Brazylijczyk, cytowany przez pianetamilan.it.
Carlo Ancelotti jako ojciec
Kluczową rolę w rozwoju Pato odegrał Carlo Ancelotti. Piłkarz podkreśla, że ich relacja wykraczała daleko poza standardowe ramy współpracy na linii zawodnik-trener.
„Ancelotti dał mi pewność siebie. Nazwał swojego psa moim imieniem, mieliśmy taką relację. Carlo to coś więcej niż trener, to przyjaciel, ojciec” – wyznaje Pato, wskazując na ogromne wsparcie, jakie otrzymał od szkoleniowca już na starcie swojej przygody w Europie.
Milan ważniejszy niż… żona
Napastnik przytoczył również szczegóły swojego pierwszego dnia w ośrodku treningowym, gdy jako nastolatek musiał odnaleźć się w nowym środowisku.
„Kiedy przyjechałem do Mediolanu, miałem 17 lat, byłem jeszcze chłopcem. Od momentu, gdy przeszedłem przez bramy Milanello, wziął mnie za rękę i powiedział: «Entra, chcę cię przedstawić pozostałym graczom». Zawołał ich i powiedział: «Chłopaki, to jest Pato». Wszyscy się przedstawili i powiedzieli, że są dla mnie, jeśli będę czegoś potrzebował. Dla mnie to najlepszy trener w historii” – dodaje zawodnik.
„Milan to jak klub, którego nigdy nie chcesz opuszczać, chcesz tam zostać na zawsze. Kocham Milan, czasem nawet bardziej niż moją żonę. Ona to zrozumie, nie wiem jak moje dzieci. Milan na zawsze pozostanie w moim sercu” – podsumował były gracz Dumy Lombardii.

















