Pod koniec lutego Real Madryt wygrał na wyjeździe z Realem Sociedad 1:0 po golu Endricka. W rewanżu 1/2 finału Pucharu Króla goście błyskawicznie odrobili straty z pierwszego meczu. Uciszyli Santiago Bernabéu w 16. minucie, gdy gola na 1:0 strzelił Enzo Barrenechea.
Jeszcze przed przerwą gospodarze wyrównali za sprawą Endricka. 18-letni Brazylijczyk popisał się ładną podcinką nad bramkarzem. Rezerwowy Realu zdobył swoją siódmą bramkę w sezonie, a piątą w Pucharze Króla. Warto też odnotować cudowną asystę Viniciusa Juniora.
Szalona druga połowa i historyczny gol Realu
W 80. minucie Real Sociedad nieoczekiwanie prowadził 3:1, a przy obu bramkach błędy popełniał David Alaba. Piłka dwukrotnie trafiła Austriaka tak niefortunnie, że oszukał własnego bramkarza. Jednak przy golu na 3:1, bramka została zapisana, strzelającemu Mikelowi Oyarzabalowi.
– Możesz pokonać Real Madryt tylko, gdy strzelisz więcej goli od Królewskich i już wszyscy opuszczą stadion – żartował na antenie TVP Sport Jacek Laskowski. I miał rację, bo piłkarze Carlo Ancelottiego doprowadzili do remisu 3:3. Najpierw do siatki trafił Jude Bellingham, a później Aurélien Tchouaméni. Gol Francuza był 10 000. bramką w historii Realu Madryt. Ale to nie był koniec emocji.
I gdy wydawało się, że Królewscy awansują dzięki remisowi, to w doliczonym czasie gry bramkę na 4:3 dla Sociedad zdobył Oyarzabal.
Dogrywka
W dogrywce Ancelotti wprowadził Antonio Ruedigera za słabo spisującego się Alabę, a Niemiec odpłacił się golem w 115. minucie. Niemiecki stoper celną główką pokonał Alexa Remiro. Dzięki remisowi 4:4 (5:4 w dwumeczu) Real Madryt zagra w finale Pucharu Króla.
W środę w drugim półfinale Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt (4:4 w pierwszym meczu). Triumfatorem Pucharu Króla w zeszłym sezonie był Athletic Bilbao.
A jak wygląda sytuacja w lidze hiszpańskiej?
Po 29 kolejkach liderem jest Barcelona (66 punktów), która wyprzedza Real Madryt (63 pkt). Sociedad jest 10. (38 pkt). W następnej kolejce Królewscy podejmą Valencię, a Real Sociedad zmierzy się z Las Palmas.