Luka Modrić grzmi po porażce z Portugalią! „VAR jest źle używany, zawsze na naszą niekorzyść”
FOT. ZUMA/NEWSPIX.PL
Luka Modrić nie gryzie się w język po porażce z Portugalią, oskarżając arbitrów o krzywdzące decyzje i błędne wykorzystanie systemu VAR. Kapitan Chorwatów zakwestionował brak uznania trafienia Gvardiola oraz podyktowany rzut karny, unikając jednocześnie jasnej deklaracji w sprawie swojej przyszłości w drużynie narodowej.
Rozczarowanie w obozie Vatrenich
Kapitan reprezentacji Chorwacji, Luka Modrić, nie krył rozczarowania po porażce z Portugalią podczas mistrzostw świata. Doświadczony pomocnik w ostrych słowach ocenił przebieg spotkania oraz decyzje arbitrów, które jego zdaniem skrzywdziły drużynę narodową.
„Mecz możemy ocenić w dwóch częściach, w pierwszej połowie nie byliśmy na naszym najlepszym poziomie. Byliśmy dość wycofani, ale w drugiej połowie zagraliśmy naprawdę fenomenalny mecz. Jeden z lepszych. Mogliśmy to wcześniej skończyć, ale po prostu nam się nie udało. Sporo sytuacji nie wykorzystaliśmy, a potem wydarzyły się rzeczy, które są dla mnie niewiarygodne. Trudno teraz powiedzieć coś mądrego, wciąż na gorąco po meczu. Nie chcę powiedzieć czegoś złego. Zasłużyliśmy na więcej” – przyznał lider środka pola, cytowany przez portal novilist.hr.
Jednym z kluczowych momentów spotkania była anulowana bramka Joško Gvardiola. Sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej, argumentując, że piłki dotknął Matanović. Modrić zakwestionował tę interpretację, powołując się na dostępne powtórki wideo, na których nie widać kontaktu napastnika z futbolówką. Jeszcze więcej emocji wzbudziła decyzja o podyktowaniu rzutu karnego dla Portugalczyków.
Kontrowersje wokół systemu VAR
„Ten rzut karny… myślę, że gdyby było odwrotnie, VAR nigdy by się nie włączył. Mówiłem o tym VAR-ze, kiedy go wprowadzano, że mi się nie podoba, później w niektórych sprawach był dobry, ale używają go źle, selektywnie lub patrząc na wielkość drużyny. Według mnie VAR powinien być aktywowany, jeśli błąd jest ewidentny na 200 procent, a nie gdy sytuacja jest w szarej strefie. Dzisiaj rzutu karnego nie było. Nie można go gwizdać w takim meczu. To mnie denerwuje, bo zawsze dzieje się to na naszą niekorzyść” – grzmiał kapitan Chorwatów.
Lider Vatrenich podkreślił, że czuje żal, ponieważ takie decyzje determinują losy zawodników i nastroje w zespole, który wkłada ogromny wysiłek w walkę na boisku. Wspomniał również o emocjach swoich kolegów z szatni, m.in. Mateo Kovačicia i Ivana Perišicia, którzy po meczu nie potrafili powstrzymać łez.
„To wskaźnik emocji, tego, co oznacza dla nas Chorwacja, jak bardzo żyjemy dla sukcesu, dla każdego meczu i zwycięstwa. Kiedy przegrywasz, zwłaszcza na wielkich turniejach, jest ci ciężko, bo jesteśmy świadomi, jakie mamy wsparcie i ilu ludzi nas śledzi oraz kocha. Nie jest łatwo powstrzymać emocje, co było widać po Mateo, Pero i innych” – dodał Modrić.
Przyszłość kapitana wciąż niejasna
Pomimo porażki, Modrić zaznaczył, że Chorwaci mogą być dumni ze swojej postawy, szczególnie w drugiej połowie, która przypominała zespół ceniony na całym świecie. Porażkę z Portugalią porównał do bolesnego odpadnięcia z Turcją podczas Euro 2008, zaznaczając jednak, że tamto wydarzenie było dla niego jeszcze trudniejsze. Na koniec odniósł się do pytań o zakończenie reprezentacyjnej kariery.
„To nie jest czas, aby o tym rozmawiać, szybko się wszystkiego dowiecie” – uciął krótko legendarny zawodnik.


















