Bunt w reprezentacji Portugalii. Media: kluczowy pracownik też opuścił zgrupowanie
fot. IMAGO/NEWSPIX.PL
Cristiano Ronaldo wywołał skandal w portugalskiej kadrze, samowolnie opuszczając zgrupowanie po przesiedzeniu meczu z Norwegią na ławce rezerwowych. Legendarny napastnik zabrał ze sobą do Rijadu kierownika ds. sprzętu Antonio Costę, który przedłożył lojalność wobec gwiazdora Al-Nassr nad pracę dla zespołu Jorge Jesusa. Sprawę opisują portugalskie media.
Bunt w szeregach reprezentacji Portugalii
Reprezentacja Portugalii zmaga się z poważnym kryzysem po skandalicznym zachowaniu swojego kapitana. Cristiano Ronaldo, który po przesiedzeniu całego meczu z Norwegią na ławce rezerwowych samowolnie opuścił zgrupowanie, nie wyjechał z niego sam. Jak ujawnił dziennik „Record”, 41-letni piłkarz zabrał ze sobą jednego z pracowników sztabu, co wywołało kolejne poruszenie w portugalskich mediach.
Zaskakująca decyzja magazyniera kadry
Osobą, która zdecydowała się towarzyszyć Ronaldo w „ucieczce”, jest Antonio Costa. Pełnił on w kadrze funkcję kierownika ds. sprzętu i był odpowiedzialny za stroje meczowe oraz treningowe zawodników. Według informacji przekazanych przez prasę, Costa „otrzymał rozkaz spakowania się i wyjazdu wraz z kapitanem drużyny”, co uczynił tuż przed meczem z Danią.
Popularny „Costinha” był silnie związany z legendarnym napastnikiem od lat. Ich relacja przeniosła się na grunt zawodowy już w listopadzie 2025 roku, kiedy to Ronaldo oficjalnie zatrudnił go w swoim klubie, Al-Nassr. Costa w drużynie narodowej „odpowiadał za kwestie związane ze strojami meczowymi i treningowymi zawodników, a także za wiele innych spraw”, ciesząc się przy tym ogromną sympatią zespołu.
Zapisy w kontrakcie magazyniera z saudyjskim klubem były jednoznaczne. Miał on obowiązek „towarzyszyć portugalskiemu gwiazdorowi podczas wszystkich zgrupowań kadry i turniejów finałowych aż do 2028 roku”. Costa okazał się bardziej lojalny wobec swojego prywatnego pracodawcy niż wobec rodzimej federacji i nowego selekcjonera, Jorge Jesusa. Po opuszczeniu zgrupowania obaj udali się samolotem do Madrytu, skąd mają wyruszyć w dalszą podróż do Rijadu.


















