Perez uderza w Barcę. Wspomniał o „opłacaniu sędziów”
ZUMA/NEWSPIX.PL
Florentino Perez wygłosił kontrowersyjne słowa na temat europejskiej federacji piłkarskiej czy też włodarzy LaLiga. Sternik Realu Madryt nie wahał się również przed wbiciem szpilki FC Barcelony ws. głośnej afery.
Perez skrytykował organizacje i LaLigę
Prezydent Realu Madryt uroczyście otworzył zgromadzenie delegatów, w trakcie którego dokonał podsumowania aktualnej sytuacji Realu Madryt. Mnóstwo emocji wywołały jego słowa na temat europejskich i krajowych instytucji piłkarskich.
– Nie jesteśmy przeciwko wszystkim, sprzeciwiamy się temu, co nielegalne lub nieetyczne. To nie jest normalne, by uniemożliwiać klubom organizację własnych rozgrywek. Mamy prawo dochodzić odszkodowań i tworzyć naszą ligę – mówił Perez.
Od Pereza oberwało się również Javierowi Tebasowi i władzom LaLiga. – Nie jest normalne, że prezes ligi chce nam narzucać mecz w Miami. I że porównuje to z NFL. To nie to samo, tam wszystko było zgodne z przepisami – stwierdził.
Perez uderza w FC Barcelonę
Najgłośniej po zgromadzeniu było jednak o wątku sędziowskim i sprawie Negreiry, o której w Hiszpanii od dłuższego czasu rozpisują się wszystkie media. Perez bez wahania zahaczył o wątek FC Barcelony.
– Wstydem jest, że FIFA nie wybrała żadnego hiszpańskiego arbitra spośród 35 do pracy na poziomie międzynarodowym. I że Barcelona płaciła wiceszefowi sędziów ponad osiem milionów euro przez 17 lat – skwitował.


















