Pamiętacie Anthonego Martiala? Rozstał się z kolejnym klubem!
PressFocus
Anthony Martial przedwcześnie rozwiązał kontrakt z meksykańskim Monterrey, kończąc nieudany etap w Ameryce Środkowej z bilansem zaledwie jednego trafienia. Były gwiazdor Czerwonych Diabłów opuszcza klub w atmosferze konfliktu z trenerem i po raz kolejny w karierze szuka nowego pracodawcy jako wolny zawodnik.
Rozczarowujący bilans i przedwczesne rozstanie
Anthony Martial znalazł się na kolejnym zakręcie w swojej karierze. Jak donosi Fabrizio Romano, meksykański klub Monterrey oraz 30-letni napastnik podjęli wspólną decyzję o rozwiązaniu kontraktu na rok przed jego planowanym wygaśnięciem. Francuz, który związał się z zespołem we wrześniu ubiegłego roku umową obowiązującą do 2027 roku, opuszcza drużynę po zaledwie kilku miesiącach współpracy. Jego przygoda w Ameryce Środkowej zakończyła się na 20 występach, w których zdołał zdobyć tylko jedną bramkę i zanotować trzy asysty.
Problemy byłego snajpera Manchesteru United w Meksyku nie ograniczały się jedynie do słabej skuteczności i kontuzji barku, której doznał w lutowym meczu przeciwko Club Leon. Według doniesień stacji „TUDN”, Martial został w marcu odsunięty od treningów z pierwszą drużyną. Była to kara za gwałtowną reakcję zawodnika podczas przegranego 2:3 starcia z Chivas de Guadalajara. Napastnik miał wpaść w furię na ławce rezerwowych, gdy trener Nicolas Sanchez w 74. minucie posłał do gry młodego Joaquina Moxicę, całkowicie pomijając doświadczonego Francuza.
To kolejne niepowodzenie zawodnika, który w 2015 roku trafiał na Old Trafford jako najdroższy nastolatek świata za 36 milionów funtów. Po dziewięciu latach spędzonych w barwach Czerwonych Diabłów, Martial szukał swojej formy na wypożyczeniu w Sevilli oraz w greckim AEK Ateny. W Grecji, mimo statusu najlepiej opłacanego gracza w historii klubu i strzeleniu dziewięciu goli w 24 meczach, jego kontrakt również został rozwiązany ze względu na zbyt wysokie oczekiwania finansowe. Obecnie 30-latek ponownie pozostaje bez przynależności klubowej, wracając do punktu wyjścia po nieudanej próbie podboju ligi meksykańskiej.

















