„Wyjechał książę, ale wrócił król”. Borek szczerze o Wiśle Kraków
Antoni Dec / Arena Akcji/NEWSPIX.PL
Mateusz Borek skomentował sytuację w Wiśle Kraków. Na antenie Kanału Sportowego przyznał, że był pod wrażeniem gry Białej Gwiazdy w starciu z Jagiellonią Białystok.
Mateusz Borek o Wiśle Kraków
Mateusz Borek skomentował sytuację w Wiśle Kraków. Biała Gwiazda w ostatniej kolejce wygrała z Jagiellonią Białystok 2:0. Dziennikarz Kanału Sportowego przyznał, że drużyna trenera Mariusza Jopa rozwija się, a poszczególni zawodnicy radzą sobie w Ekstraklasie coraz lepiej.
Szczerze – Wisła. Byłem w piątek na meczu. Oczywiście, mam jakiś sentyment historyczny, przeżyłem z nimi sporo w zeszłym sezonie jeśli chodzi o rozgrywki pierwszej ligi… no ale przecież oni zjedli Jagiellonię. Oni ich zjedli. Jagiellonia była w tym meczu, jak sektor ich kibiców – nie dojechała. Patrzysz na zespół: ja widzę Urygę, jakby znowu miał 20 lat. Widzę Krzyżanowskiego, który rośnie w oczach. Jest następny reprezentant młodzieżówki, Duda. Wyjechał książę Sanchez, ale wrócił król Rodado. Moim zdaniem jest cały czas mocno ograniczony budżet, Wisła nie przekracza pewnych pułapów płacowych, bo ich nie stać. Wiedzą, że muszą spłacać długi i koncentrują się na porządkowaniu innych spraw. Powiem szczerze – posiedziałem trochę w tej ich restauracji na stadionie i wygląda to naprawdę imponująco. To człowieka cieszy, jak rosną takie miejsca. Nawet jak masz ograniczony stadion, gdzie kiedyś był projekt z jedną szatnią i w ostatniej chwili udało się to zmienić, to teraz przechodzisz i naprawdę widzisz, że cały czas, krok po kroku, ten projekt idzie do przodu
stwierdził na antenie KS.

















