Szef obrony Lecha Poznań ma 19 lat. Jego gra to ewenement
JAKUB PIASECKI / CYFRASPORT/NEWSPIX.PL
Kolejne świetne występy 19-letniego Wojciecha Mońki w Lechu Poznań to już formalność. Mimo młodego wieku, stał się on ostoją defensywy ekipy Nielsa Frederiksena.
Wojciech Mońka robi furorę
Czyste konto w wyjazdowym meczu z Górnikiem Zabrze w przypadku Lecha Poznań musi zostać odnotowane. Defensywa przez zdecydowaną większość tego sezonu była największą zmorą Kolejorza – indywidualne błędy i kolektywne niedociągnięcia powodowały, że rywale raz po raz dochodzili do dogodnych okazji pod bramką Bartosza Mrozka.
Tym razem jednak zabrzanie z trudem kreowali sobie jakiekolwiek sytuacje bramkowe, a Lech Poznań był zwarty i zorganizowany w obronie. Największą rolę w tym odegrał ponownie Wojciech Mońka, którego trzeba już określać mianem ewenementu. Mimo zaledwie 19 lat na karku, gra on konsekwentnie na bardzo wysokim poziomie, regularnie naprawiając błędy starszych i bardziej doświadczonych kolegów.
W meczu z Górnikiem Zabrze Wojciech Mońka zaliczył aż dwanaście interwencji w obronie, z czego zablokował dwa strzały. Ani razu nie został przedryblowany i popełnił tylko jedno przewinienie. Był pewny nie tylko w obronie, ale także w rozegraniu: zaliczył 42 celne podania (na 48). Pomagał wychodzić z wysokiego pressingu zabrzan albo mądrymi przeszywającymi podaniami, albo dynamicznym podprowadzaniem piłki. Wachlarz jego umiejętności już teraz jest imponujący, a z czasem będzie jedynie lepiej.
Grę 19-latka na antenie Kanału Sportowego docenił także Igor Lewczuk. „Kolejny świetny występ” – spuentował ekspert.
Umowa Wojciecha Mońki z Lechem Poznań obowiązuje do końca czerwca 2029 roku. W tym sezonie zagrał on w czternastu meczach.
















