W Legii go wyśmiewano, teraz odżył. Górak: Patrzył na mnie jak na świra
fot. KRZYSZTOF HELIOS/400MM/NEWSPIX.PL
Ilja Szkurin po nieudanym pobycie w Legii Warszawa odzyskał skuteczność w GKS-ie Katowice. Białoruski napastnik imponuje formą w obecnym sezonie Ekstraklasy, ale jego przemiana nie ogranicza się wyłącznie do zdobywania bramek. Rafał Górak w programie Kanału Sportowego opowiedział, jak wyglądała praca z zawodnikiem i przyznał, że początkowo nie było łatwo zdobyć jego zaufanie.
Ilja Szkurin trafił do Legii Warszawa w lutym 2025 roku za około 1,2 miliona euro, ale nie spełnił wszystkich pokładanych w nim oczekiwań. W 25 występach zdobył pięć bramek i zanotował dwie asysty. We wrześniu tego samego roku przeniósł się do GKS-u Katowice, podpisując trzyletni kontrakt. Pod wodzą Rafała Góraka stopniowo odzyskiwał formę, a obecny sezon rozpoczął znakomicie. Okazuje się jednak, że praca nad przemianą Białorusina wymagała od Góraka sporo cierpliwości.
Górak zdradził kulisy przemiany Szkurina. „Przyszedł bardzo nieufny”
Rafał Górak w programie Kanału Sportowego został zapytany przez Rafała Gikiewicza o sposób pracy z Ilją Szkurinem. Trener GKS-u przyznał, że początkowo trudno było dotrzeć do napastnika, który po przeprowadzce do Katowic podchodził do nowego otoczenia z dużą nieufnością.
– Być może z racji tego, że mam te 53 lata, to stałem się bardziej cierpliwy i mogę obdarzać zawodników większym zaufaniem. Ilja musiał moim zdaniem uwierzyć, w to, że jest bardzo szanowany i respektowany wewnątrz klubu. Przyszedł tutaj bardzo nieufny, do środowiska, do świata, niekiedy nawet do zwracania mu mocniej uwagi.
Górak przyznał, że dużym wyzwaniem było przekonanie Szkurina do intensywnej pracy w defensywie. Szkoleniowiec regularnie tłumaczył mu, jak powinien zachowywać się podczas pressingu, zamykać przestrzenie i pomagać drużynie bez piłki.
– Dzisiaj uważam, że pod względem działań pressingowych gra on najlepiej ze wszystkich napastników całej Ekstraklasy. Zrobił taki progres, że to się w głowie nie mieści, a sami wiecie, że dla napastnika to nie są łatwe wytyczne: „zapieprzaj bez piłki, zamykaj przestrzeń, pilnuj szóstek, wracaj do obrony, działaj przy stałych fragmentach gry, nie możesz nieotwarty, musisz pracować rękoma…”. Tyle mu o tej obronie gadałem, że czasami patrzył na mnie jak na świra, to było trudne. Natomiast ja się uparłem i zaznaczyłem, że będę mu o tym mówił dopóki będę w tym klubie. I w pewnym momencie wydaje mi się, że zobaczyłem bardziej ufnego i jaśniejszego człowieka – uśmiechniętego, któremu gdy zwraca się uwagę, to sam dopytuje, co może zrobić lepiej. Uwierzył w to, co jest dla niego najlepsze – ujawnił nam opiekun GKS-u Katowice.
Szkurin imponuje skutecznością. Siedem goli w dziewięciu meczach
Efekty pracy Góraka widać również w statystykach. W obecnym sezonie Ekstraklasy Szkurin rozegrał dziewięć spotkań, zdobywając siedem bramek i notując jedną asystę. W piątek ponownie wpisał się na listę strzelców, pomagając GKS-owi w efektownym zwycięstwie 4:1 nad Rakowem Częstochowa. Wcześniej popisał się między innymi hat-trickiem przeciwko Górnikowi Zabrze.
















