„No flamingo” powtarzane jak mantra. Tak Pogoń zaprogramowała piłkarzy
KRZYSZTOF CICHOMSKI/NEWSPIX.PL
Pogoń Szczecin niespodziewanie wskoczyła ostatnio do ligowej czołówki. Duma Pomorza wskoczyła na nowy poziom, jeśli chodzi o organizację gry. Jakie hasło zdominowało ostatnio drużynowe rozmowy taktyczne?
Pogoń Szczecin “zaprogramowała” piłkarzy
Pogoń Szczecin w ostatnich czterech kolejkach zdobyła komplet punktów. Wysoka forma w minionych tygodniach sprawiła, że Portowcy przesunęli się na 4. miejsce w tabeli. Do ligowego podium traci jedynie dwa “oczka”. Lepsza dyspozycja Dumy Pomorzy nie wzięła się jednak znikąd. Dokładna analiza i taktyczne dyskusje doprowadziły do tego, że zespół zaczął zwracać większą uwagę na swoją organizację gry. Mówił o tym na antenie Kanału Sportowego Paweł Ozga, asystent trenera Oscara Garcii.
Uważamy wszyscy w sztabie, że kluczowe słowa budują ogólną kulturę zespołu. Jednym z takich kluczowych słów, które Patryk Czubak zaszczepił w drużynie, to jest „no flamingo”. Każdy wie, jak wygląda flaming gdy stoi na jednej nodze…Ostatnio Janek Biegański dostał między nogami i chyba straciliśmy bramkę jak się nie mylę: było dużo pretensji o to. Generalnie „no flamingo” to jest takie hasło, które tutaj w defensywie, w obronie boksu czy właśnie blokowaniu strzałów jest przewodnie. Śmialiśmy się ostatnio, bo oglądaliśmy wieczorem wspólnie z zawodnikami jakiś mecz podczas wyjazdu do Gliwic. Któryś z zespołów ligowych właśnie w taki sposób dopuścił do strzału i komentarz dwudziestu zawodników o różnych narodowościach, to było właśnie: „no flamingo, panowie”. Patryk to zaszczepił w zespole, trener to bardzo mocno podbija. I myślę, że właśnie takie kluczowe słowa, kluczowe zasady, determinują to, że zawodnicy wiedzą co robić na swoich pozycjach
przyznał członek sztabu szkoleniowego Pogoni.
To olbrzymia przyjemność potem pokazywać na analizie takiego Mukairu, który jedzie na tyłku i blokuje przestrzeń do strzału, jeszcze wstaje i próbuje wyprowadzić kontratak. To potwierdzenie, że udało się przekonać piłkarzy, że to jest ważne. Oni to kupili i teraz też sami budują wewnątrz taką kulturę tego. Czasami jest to zabawne, czasami Patryk wymyśla jakąś grafikę, by to jeszcze bardziej uświadomić zawodnikom i to się nam sprawdza. Na pewno możemy być z tego zadowoleni, bo nawet Kamil Grosicki potrafi w trakcie treningu to zrobić i jest olbrzymi aplauz, są brawa, jest uśmiech na twarzy i oczywiście będziemy próbować to kontynuować
dodał Ozga.
Czytaj też: To jeden z wygranych tego sezonu w Pogoni Szczecin
Jak Portowcy zaliczyli progres?
Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach w Szczecinie zaszło sporo zmian. W poprzednim sezonie już na początku rozgrywek pracę stracił Robert Kolendowicz, a zastąpił go Thomas Thomasberg. Kadencja Duńczyka była przeciętna – we wszystkich 26 spotkaniach, w których prowadził zespół, zanotował 11 zwycięstw, 5 remisów i aż 10 porażek. Duma Pomorza skończyła rozgrywki na 9. miejscu. Latem znowu doszło do zmiany trenera – za Thomasberga wszedł Oscar Garcia. Hiszpan powoli się rozkręca i już teraz rozbudził apetyty kibiców Portowców!
Więcej na antenie Kanału Sportowego!

















