Kazimierz Moskal wprost po pierwszym zwycięstwie Wieczystej. „Nie mogę tego zaakceptować”
Newspix.pl
Kazimierz Moskal miał powody do zadowolenia w sobotę, bo Wieczysta wygrała pierwszy w historii mecz w Ekstraklasie. Na konferencji przyznał, że jest coś co mu się nie spodobało!
Wieczysta Kraków ma swoje premierowe zwycięstwo w Ekstraklasie w historii. Zespół Kazimierza Moskala pokonał 4:3 na wyjeździe gliwickiego Piasta. Bohater meczu? Tobias Christensen, który ustrzelił hat-tricka.
Kazimierz Moskal miał powody do niezadowolenia
Trener Kazimierz Moskal miał jednak powody do niezadowolenia po meczu. Jego zespół do 87. minuty prowadził aż 4:0, a potem stracił trzy bramki. – Do 80. minuty graliśmy bardzo dobry mecz. Od 80. minuty wkradło się rozluźnienie i pozwoliliśmy Piastowi wrócić do gry. Nie wiadomo, jakby zakończył się ten mecz, gdyby potrwał dłużej. To są sytuacje, których nie mogę zaakceptować jako trener. Prowadząc 4:0 nie można doprowadzić do sytuacji, w której do końca drżymy o zwycięstwo – powiedział na konferencji prasowej.
– Będziemy musieli nad tym popracować. Ważne dla mnie jest to, że – niezależnie od wyniku – mamy swój pomysł na grę. Chcemy przez cały mecz grać to samo. Tak czy inaczej: zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty – dodał.
Czy szkoleniowcowi spadł kamień z serca? – Jeśli w Polsce przegrywa się jeden mecz, to już trzeba być ostrożnym, a gdy przegrywa się drugi, to zaczyna się robić nerwowo. Byliśmy w trudnej sytuacji, bo Piast w trzech poprzednich spotkaniach prezentował się dobrze. Myślę, że solidnie wykorzystaliśmy czas, który mieliśmy po przełożonym meczu z GKS-em Katowice. W takich momentach najważniejsze jest, aby zachować spokój, być sobą i robić swoje – ocenił.

















