Dawid Szwarga: Sytuacja jest poważna. Nie będę zakłamywał rzeczywistości
Raków Częstochowa
Dawid Szwarga wziął udział w pierwszej konferencji prasowej po powrocie do Rakowa Częstochowa. 36-letni trener odpowiedział na pytania dziennikarzy, podkreślając, że klub musi wrócić do wygrywania.
— Bardzo się cieszę, że jestem w Rakowie. To na pewno nie była dla mnie taka zwykła propozycja pracy, tylko telefon z miejsca, z którego pamiętam mnóstwo świetnych wspomnień, sukcesów sportowych. Doskonale znam ludzi pracujących w klubie – nie mam tutaj na myśli wyłącznie właściciela czy prezesa, ale również sztab. To było dla mnie kluczowe: w moim odczuciu dobrą drużynę tworzą ludzie, zarówno jeśli mowa o piłkarzach, sztabie, czy zarządzie. Wiedząc jacy tutaj są ludzie, począwszy od fizjoterapeutów, a kończąc na sztabie szkoleniowym, wiedziałem, że z tej drużyny można wycisnąć zdecydowanie więcej. A by wycisnąć zdecydowanie więcej musimy ciężko pracować – z tym sztabem wiem, że jesteśmy w stanie taką pracę wykonać – zaczął Dawid Szwarga.
— Sytuacja jest poważna i tutaj nie ma co zakłamywać rzeczywistości. Natomiast ja przyszedłem tutaj po to, by pomóc tym zawodnikom robić to, co jest najważniejsze w ich zawodzie: czerpać radość z gry, rywalizacji, z atakowania, z bronienia. Uważam, że nie ma nic lepszego w zawodowym sporcie, niż takie poczucie jedności, spójności, że razem coś osiągamy, razem idziemy do przodu jako drużyna. To są świetne emocje. Jestem pewien, że ci zawodnicy chcą wygrywać, chcą osiągać sukcesy. Wiem, jak to zrobić, jak pomóc zespołowi, by te sukcesy faktycznie osiągać i wrócić na ścieżkę, do której Raków przyzwyczaił. Nie mówię tutaj tylko o wygrywaniu, ale też o ścieżce gry, że każdy wie, jak zagrać Raków, a mimo to, nikt nie jest w stanie z tym Rakowem konsekwentnie wygrywać. Porażki się będą zdarzać, one są nieuniknione w futbolu, ale nasza postawa, podejście do meczu, jedność zespołu, chęć rywalizacji, czerpania takiej radości i satysfakcji z wyzwań, które przed nami… to emocje, które potem zaprocentują na boisku – kontynuował młody trener.
— Raków trenera Kaczmarka grał czwórką z tyłu do pierwszej połowy z Wieczystą Kraków: potem grał 3-4-3, bo Oskar Repka wracał na pozycję stopera. Wydaje mi się, że doszło do sytuacji w Rakowie, w której problemem zaczęła być struktura i to jak tą strukturą zespół gra, a w moim odczuciu nie jest to najważniejsze. To są tylko numery, liczby – chodzi o coś zupełnie innego. Trzeba wybrać ustawienie, które najlepiej pasuje do danej grupy piłkarzy. Chcemy oczywiście korzystać z rzeczy, które poprzednicy robili dobrze: czyli między innymi trener Kaczmarek poprawił grę w ofensywie i uważam, że tych zmian w ataku nie musi być tak dużo. Ale na pewno musimy wiedzieć jak trzeba bronić na każdej wysokości, musimy robić to skutecznie, zarówno jako zespół, jak i w pojedynkach indywidualnych. Tutaj będziemy się przygotowywać się bardzo mocno pod przeciwnika, wybierając taką strukturę, która pozwoli nam lepiej działać w fazie obrony – mówił dalej Dawid Szwarga.
Pierwszym meczem Rakowa Częstochowa w trakcie drugiej kadencji Dawida Szwargi będzie wyjazdowe starcie z Wisłą Kraków (24.10, 20:15).


















